Marta Skylar
Aviation News Editor
22.05.2026 15:37

Tajlandia zaostrza zasady wjazdu: co węgierscy podróżni muszą teraz wiedzieć o wycofaniu 60-dniowego zwolnienia z wizy?

Tajlandia zatwierdziła 19 maja 2026 r. znaczną reorganizację zasad wjazdu: zgodnie z decyzją gabinetu kończy się 60-dniowy system wjazdu bez wizy, który dotyczył obywateli 93 krajów i terytoriów. Zgodnie z poprzednimi zasadami grupa ta obejmowała również osoby podróżujące z węgierskim paszportem, dlatego zmiana ta jest bezpośrednio ważna dla węgierskich turystów, osób planujących dłuższe zimowanie, cyfrowych nomadów oraz tych, którzy planują wakacje z wieloma przystankami w Azji Południowo-Wschodniej. Najważniejszą informacją jest to, że decyzja została już podjęta, ale nowe szczegółowe zasady staną się ostateczne dopiero po oficjalnym ogłoszeniu, a zmiana może wejść w życie 15. dnia po ogłoszeniu.

Oznacza to, że 22 maja 2026 r. nie jest to jeszcze sytuacja, w której każdy węgierski podróżny musi natychmiast ubiegać się o nową wizę do Tajlandii. Pewne jest jednak to, że nie warto opierać letnich lub jesiennych rezerwacji na poprzednim, 60-dniowym automatycznym okresie pobytu. Osoby planujące dłuższą podróż powinny od teraz szczególnie śledzić oficjalne informacje z Tajlandii, sprawdzać warunki tras i biletów lotniczych oraz dbać o to, by plany zakwaterowania i dalszej podróży były zgodne z nowymi zasadami wjazdu.

Co dokładnie zmieniło się 19 maja 2026 r.?

Według oficjalnej komunikacji rządu tajlandzkiego, gabinet zatwierdził 19 maja 2026 r. przegląd systemu zwolnień z wizy i wiz wydawawanych przy wjeździe. W ramach tego wycofane zostanie 60-dniowe zwolnienie z wizy dla wszystkich 93 wcześniej uprzywilejowanych krajów i terytoriów. Ponadto lista krajów uprawnionych do 30-dniowego zwolnienia z wizy w celach turystycznych zostanie zmniejszona z 57 do 54, wprowadzona zostanie nowa kategoria 15-dniowego zwolnienia z wizy dla trzech krajów lub terytoriów, a liczba krajów uprawnionych do wizy przy wjeździe zostanie znacznie zredukowana.

Według oficjalnego uzasadnienia strony tajlandzkiej, za decyzją stoją jednocześnie kwestie bezpieczeństwa, interesy turystyczne i gospodarcze, zasada wzajemności oraz dążenie do tego, aby różne kategorie wjazdu stały się prostsze i bardziej przejrzyste. Władze podkreślają również, że zbyt wiele nakładających się przywilejów może prowadzić do nieporozumień wśród podróżnych, podczas gdy system wizowy i elektroniczna administracja oferują obecnie więcej alternatyw dla dłuższego pobytu.

Dlaczego jest to ważne dla węgierskich podróżnych?

Tajlandia pozostaje jednym z najpopularniejszych azjatyckich kierunków wśród węgierskich turystów. Bangkok jest jednym z najważniejszych punktów wjazdu w regionie, a w przypadku wakacji nadmorskich głównym celem pozostają Phuket i okoliczne obszary wypoczynkowe. Dla węgierskiego podróżnego jedną z głównych zalet poprzedniego systemu było to, że można było zorganizować dłuższą podróż, trwającą kilka tygodni lub prawie dwa miesiące, bez konieczności osobnego ubiegania się o wizę. Było to szczególnie atrakcyjne dla osób planujących dłuższy odpoczynek niż klasyczne 7-10 dniowe wakacje, workation lub pętlę po Azji Południowo-Wschodniej łączącą wiele krajów.

Obecnie jednak największa niepewność dotyczy kwestii kluczowych dla planowania takich podróży: jak długo z węgierskim paszportem będzie można pozostać w kraju bez wizy i jakich dokumentów linia lotnicza może wymagać już przed wylotem. Według oficjalnych informacji z Tajlandii ostateczne szczegóły pojawią się w komunikatach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i ogłoszeniu w Royal Gazette. Oznacza to, że w tej chwili nie byłoby odpowiedzialne stwierdzenie, że każdy węgierski podróżny trafi do dokładnie tej samej nowej kategorii. Widać jednak już teraz, że poprzedni limit 60 dni zostaje zniesiony, więc dłuższy pobyt może wymagać osobnego planowania.

Kiedy nowy system może wejść w życie?

Jest to jedno z najważniejszych pytań praktycznych. Na podstawie oficjalnego komunikatu z Tajlandii nowe zasady nie wchodzą w życie natychmiast, lecz 15 dni po publikacji w Royal Gazette. Ten szczegół jest kluczowy dla osób, które kupiły już bilety lotnicze, planują wylot na początku lata lub planują trasę, w której długość pobytu zbliża się do poprzedniego progu 60 dni.

Węgierscy podróżni powinni zatem zwracać uwagę nie tylko na to, co powiedziano podczas decyzji gabinetu, lecz także na to, kiedy pojawi się oficjalne ogłoszenie niezbędne do wdrożenia. Dopóki to nie nastąpi, na rynku mogą równolegle pojawiać się stare i nowe interpretacje: niektóre strony z rezerwacjami, fora lub posty w mediach społecznościowych mogą mówić o zmianie tak, jakby była już całkowicie zamknięta, podczas gdy w praktyce data wejścia w życie decyduje o tym, która zasada ma zastosowanie do danej daty wylotu i wjazdu.

Co to oznacza dla osób, które już dokonały rezerwacji?

Osoby, które posiadają już bilety lotnicze i zakwaterowanie, nie powinny teraz panikować, lecz stworzyć listę kontrolną. Po pierwsze, warto sprawdzić, czy całkowity czas pobytu w Tajlandii przekracza 30 dni, ponieważ większość ryzyk pojawia się w tym przedziale. Następnie warto sprawdzić, jakie dokumenty wjazdowe może wymagać linia lotnicza przy wejściu na pokład, szczególnie jeśli pasażer planuje podróż w jedną stronę lub późniejszy wylot.

Warto również zauważyć, że Tajlandia przeszła już wcześniej na cyfrową administrację wjazdową, dlatego wjazd nie sprowadza się tylko do tego, czy wiza jest wymagana czy nie. Podróżny musi liczyć się z koniecznością podania danych wjazdowych online, dokładnością informacji o zakwaterowaniu i w razie potrzeby udowodnieniem dalszej podróży. Jeśli ktoś planował elastyczną podróż z otwartym końcem, teraz rozsądniej może być wybrać bilet, który można zmodyfikować, lub który przynajmniej zawiera warunki pozwalające uniknąć drogich zmian terminu.

Co może stać za decyzją Tajlandii?

Na podstawie komunikatu rządu tajlandzkiego nie chodzi o to, że Tajlandia zamyka się przed turystami. Raczej wyłania się korekta, w której władze chcą oddzielić klasycznych krótkich wakacjonistów od osób przebywających tam dłużej, przyjeżdżających w innych celach lub elastycznie wykorzystujących system. W oficjalnym uzasadnieniu mocno podkreślono kwestie bezpieczeństwa, ograniczenie nadużyć i uproszczenie różnych kategorii wizowych.

Podejście to nie jest odosobnione w regionie: wiele krajów azjatyckich stara się znaleźć równowagę między stymulowaniem turystyki a kontrolowalnością systemu wjazdu. Z punktu widzenia węgierskiego podróżnego jest to ważne, ponieważ w miejsce poprzedniego, niezwykle korzystnego i prostego dostępu może pojawić się system bardziej zniuansowany, w którym bardziej liczy się długość podróży, jej cel oraz to, czy dana osoba potrafi udokumentować ramy pobytu.

Co warto zrobić przed dokonaniem rezerwacji?

W nadchodzących tygodniach najlepszą strategią będzie ostrożne planowanie. Jeśli ktoś organizuje podróż z wjazdem przez Bangkok, może być pomocne śledzenie powiązanych informacji na naszej stronie lotniska w Bangkoku, natomiast osoby planujące wakacje nadmorskie mogą skorzystać z lotów i informacji lotniskowych z Phuket w organizacji praktycznej. Nie zastępują one oficjalnych informacji wizowych, ale stanowią dobry punkt wyjścia do planowania trasy.

Przed dokonaniem rezerwacji warto szczególnie przemyśleć następujące kwestie:

  • ile dni faktycznie spędzimy w Tajlandii od wjazdu do wyjazdu;
  • czy w przyszłości może być potrzebne przedłużenie pobytu lub osobna wiza turystyczna;
  • czy posiadamy już potwierdzony bilet na dalszą podróż;
  • czy bilet lotniczy można zmodyfikować, jeśli ostateczne zasady będą bardziej rygorystyczne niż oczekiwano;
  • czy bezpośrednio przed wylotem sprawdziliśmy oficjalne komunikaty z Tajlandii i wymagania dokumentowe linii lotniczych.

Jaka jest najważniejsza lekcja na teraz?

22 maja 2026 r. najdokładniejszym podsumowaniem jest to, że Tajlandia podjęła już decyzję o wycofaniu 60-dniowego zwolnienia z wizy, ale dla węgierskich podróżnych ostateczny obraz praktycznych konsekwencji będzie w pełni jasny dopiero po oficjalnym ogłoszeniu i opublikowaniu list krajów. W przypadku krótkich podróży prawdopodobnie będzie mniej bezpośrednich utrudnień, natomiast przy dłuższych pobytach może być konieczna znacząca reorganizacja planów.

Z punktu widzenia węgierskiego rynku jest to ważna sprawa, ponieważ Tajlandia nie jest marginalnym, egzotycznym kierunkiem, lecz destynacją, którą wielu wybiera na zimowy odpoczynek, podróż poślubną, wielotygodniowe wakacje lub jako część pętli po Azji Południowo-Wschodniej. Obecna decyzja nie jest więc tylko informacją administracyjną, lecz zmianą, która może bezpośrednio wpłynąć na decyzje o rezerwacji, koszty i elastyczność podróży.

Osoby, które nie będą automatycznie polegać na starych zasadach, lecz kilka tygodni przed wylotem ponownie sprawdzą oficjalne informacje z Tajlandii, poradzą sobie najlepiej. Tajlandia pozostaje silnym i atrakcyjnym kierunkiem dla węgierskich turystów, ale w sezonie 2026 szczegóły będą miały znacznie większe znaczenie dla tego, jak bezproblemowy będzie wjazd.