Alisa Oberan
CEO
23.08.2026 20:52

Polski CPK wchodzi w nową fazę: co to może oznaczać dla podróżnych z Europy Środkowej?

Nowe narodowe centrum transportowe Polski, projekt CPK/Port Polska, osiągnęło w ostatnich dniach dwa ważne kamienie milowe: podpisano umowę na prace fundamentowe nowego terminala lotniska, a 26 czerwca zapadła decyzja o lokalizacji wschodniego węzła kolejowego lotniska. Wiadomość ta nie oznacza natychmiastowych zmian w letnich trasach pasażerów z Węgier, ale w dłuższej perspektywie może poważnie wpłynąć na to, jak Budapeszt, Wiedeń, Warszawa i inne środkowoeuropejskie węzły będą ze sobą konkurować o międzynarodowych pasażerów lotniczych i kolejowych.

Centralny Port Komunikacyjny, obecnie znany jako program Port Polska, to jedna z największych inwestycji transportowych w Polsce. Istotą planu jest budowa nowego lotniska między Warszawą a Łodzią, uzupełnionego szybką koleją i połączeniami drogowymi. Projekt nie dotyczy jedynie nowego terminala: według komunikacji rządu i firmy projektowej, celem jest stworzenie multimodalnego centrum, w którym lotnictwo, kolej, autobusy dalekobieżne i dostęp drogowy działają w jednym systemie.

Z perspektywy podróżnych z Węgier warto śledzić te wydarzenia, ponieważ role międzynarodowych punktów przesiadkowych w Europie Środkowej stale się zmieniają. Osoby szukające dziś lotów długodystansowych, połączeń z północną Europą, krajami bałtyckimi, Azją lub poza Europę, często porównują ofertę lotniska w Budapeszcie, lotniska w Wiedniu oraz lotniska Chopina w Warszawie. Nowy polski hub stanie się naprawdę istotny, gdy LOT i inne linie lotnicze będą mogły zbudować na nim w dłuższej perspektywie silniejszą sieć, a dojazd kolejowy będzie rzeczywiście szybki, przewidywalny i przyjazny dla pasażera.

Co się stało teraz?

Według komunikatu Port Polska z 23 czerwca podpisano umowę na prace fundamentowe terminala pasażerskiego nowego narodowego lotniska. Wykonawcą jest firma Budimex S.A., a wartość umowy wynosi blisko 146 milionów złotych. Prace mogą rozpocząć się we wrześniu zgodnie z planami, a pierwszy etap zaczyna się od fundamentowania: mowa o instalacji ponad 8000 pali i kolumn wzmacniających grunt, a całkowita długość planowanych elementów wzmacniających przekracza 140 kilometrów.

Brzmi to jak imponujące dane budowlane, ale dla pasażerów ważniejszy jest przekaz: projekt stopniowo przechodzi z fazy planowania i przygotowań do rzeczywistej fazy budowy. Oficjalny komunikat jest jednak ostrożny: do rozpoczęcia prac konieczne jest jeszcze uzyskanie pozwolenia na budowę od wojewody mazowieckiego oraz formalne przejęcie zajętych terenów. Oznacza to, że wrześniowy start nie jest zapowiedzią rychłego otwarcia działającego lotniska, lecz pierwszym dużym, fizycznym krokiem w długim procesie budowlanym.

26 czerwca zapadła kolejna powiązana decyzja: wydano decyzję o lokalizacji przyszłego wschodniego węzła kolejowego lotniska. Decyzja ta stała się natychmiast wykonalna, co pozwala CPK ubiegać się o pozwolenia na budowę węzła i powiązanej infrastruktury. Wschodni węzeł będzie składać się z elementów kolejowych i drogowych i zgodnie z planami połączy stację kolejową lotniska z istniejącymi i nowo planowanymi liniami kolejowymi.

Dlaczego węzeł kolejowy jest ważny?

Jedną z największych obietnic CPK jest to, że nie będzie on lotniskiem oddalonym od miasta, do którego wygodnie można dotrzeć wyłącznie samochodem lub taksówką. Według oficjalnego opisu nowy ośrodek składałby się z lotniska, podziemnej stacji kolejowej, połączeń autobusowych, infrastruktury drogowej oraz późniejszych stref rozwoju handlowego. Wschodni węzeł kolejowy jest kluczowy, ponieważ połączy stację lotniskową z infrastrukturą powiązaną z liniami kolejowymi nr 5, 85 i 88 oraz z szybką osią kolejową prowadzącą w kierunku Warszawy i Łodzi.

Decyzja z 26 czerwca dotyczy obszaru o powierzchni 212 hektarów w okolicach gmin Baranów i Grodzisk Mazowiecki. Z oficjalnego komunikatu wynika, że 85,2 hektara nabyto już w ramach programu dobrowolnego nabywania nieruchomości, co stanowi blisko 40 procent wyznaczonego obszaru. Liczby te są istotne, ponieważ przy inwestycji transportowej tej skali nie tylko wizualizacje terminala, ale powierzchnia gruntów, pozwolenia, przesunięcia mediów, stan dróg i przyłączy kolejowych decydują o tym, jak realistyczny będzie późniejszy rozkład jazdy.

Według wcześniejszych materiałów firmy projektowej, w pierwszych latach nowy port lotniczy miałby obsługiwać 34 miliony pasażerów, a w dłuższej perspektywie planowane jest elastyczne rozszerzenie. Inne oficjalne komunikaty mówią o infrastrukturze zdolnej do obsługi ponad 300 000 operacji lotniczych rocznie, dwóch niezależnych pasach startowych i znacznym efekcie tworzenia miejsc pracy. Cele te są ambitne, ale nie są jeszcze tożsame z przyszłym rozkładem jazdy: rzeczywistą liczbę pasażerów określą decyzje linii lotniczych, jakość połączeń kolejowych, ceny i konkurencja regionalna.

Co to może oznaczać dla podróżnych z Węgier?

W krótkim terminie prawie nic, przynajmniej na poziomie konkretnego planowania podróży. Osoby latające tego lata z Budapesztu lub Wiednia do Warszawy nadal będą korzystać z istniejących lotnisk, lotów i możliwości przesiadkowych. Porównanie biletów lotniczych Budapeszt-Warszawa i lotów Wiedeń-Warszawa nadal będzie zależeć od rozkładu jazdy, zasad dotyczących bagażu, czasu przesiadki i całkowitego kosztu podróży. Obecne wiadomości o CPK nie zmieniają obecnych punktów wejścia, nie uruchamiają automatycznie nowych bezpośrednich lotów i nie czynią dzisiejszego planowania lotów do Warszawy zbędnym.

W średnim i dłuższym terminie CPK może pojawić się właśnie w tej przestrzeni rynkowej, w której regularnie dokonują wyboru pasażerowie z Węgier. Wzmacniająca się oferta punkt-punkt Budapesztu, szeroka międzynarodowa sieć Wiednia, połączenia Warszawy oparte na hubie LOT oraz regionalne inwestycje kolejowe coraz bardziej wspólnie kształtują decyzje podróżne. Jeśli nowy polski węzeł rzeczywiście wystartuje z szybkim połączeniem kolejowym, wygodną logiką przesiadek i silną siecią lotów długodystansowych, może zaoferować nową alternatywę na niektórych trasach dla tych, którzy dziś szukają przesiadek w Budapeszcie, Wiedniu, Frankfurcie, Monachium, Stambule lub Doha.

Na rynku węgierskim rozwój ten może być szczególnie interesujący dla tych, którzy nie patrzą wyłącznie na loty bezpośrednie. Dla pasażera wrażliwego na cenę często już dziś liczy się to, czy obok startu z Budapesztu opłaca się wybrać opcję wiedeńską lub warszawską. W przypadku rodzin liczy się opłata za bagaż, wybór miejsca i nocny wylot; dla pasażerów biznesowych bezpieczeństwo przesiadki i rozkład jazdy; a przy dalszych podróżach poza Europę to, czy połączenie działa na jednym bilecie, z odpowiednią ochroną i akceptowalnym czasem oczekiwania. CPK stanie się prawdziwą, przyjazną pasażerowi alternatywą, gdy zaoferuje konkurencyjne rozwiązania w tych praktycznych punktach.

Rola Warszawy i konkurencja regionalna

Warszawski rynek lotniczy jest dziś ważny dla podróżnych z Węgier, zwłaszcza dla tych, którzy szukają tras na północ, do krajów bałtyckich, Europy Wschodniej lub tras długodystansowych przez Polskę. Obok obecnego lotniska Chopina w Warszawie, przyszły CPK pojawiłby się jako centrum o innej skali i nowej infrastrukturze. Ta zmiana skali jest jednak nie tylko szansą, ale i ryzykiem: zbyt duża zaplanowana przepustowość działa dobrze tylko wtedy, gdy popyt, strategia linii lotniczych, rozkład kolejowy i jakość usług rosną wraz z nią.

Z węgierskiego punktu widzenia warto zatem unikać nadmiernych wniosków. Nie jest pewne, że CPK będzie tańszym lub szybszym rozwiązaniem na każdej trasie i nie jest pewne, że będzie bezpośrednio konkurować z Budapesztem w każdym segmencie. Bardziej prawdopodobne jest, że zwiększy wybór na niektórych rynkach długodystansowych i przesiadkowych, podczas gdy lotnisko w Budapeszcie pozostanie naturalnym centrum dla bezpośrednich wylotów z Węgier. Ze względu na bliskość lotniska w Wiedniu, Austria pozostanie silnym czynnikiem dla osób startujących z zachodnich Węgier, podczas gdy Warszawa i przyszły CPK mogą stać się atrakcyjne dla tych, dla których przesiadka w Polsce jest korzystniejsza pod względem rozkładu lub ceny.

Na co podróżni powinni teraz zwrócić uwagę?

Obecne wydarzenia są przede wszystkim sygnałem strategicznym, a nie natychmiastową poradą podróżną. Osoby planujące wyjazdy na najbliższe miesiące powinny nadal śledzić aktualne informacje z istniejących lotnisk, rozkłady lotów i warunki rezerwacji. W przypadku wylotu lub przesiadki w Warszawie warto wcześniej sprawdzić noclegi w okolicy lotniska Chopina w Warszawie, zwłaszcza przy wczesnym wylocie rano lub późnym przylocie wieczorem. Podobnie praktyczne może być wcześniejsze zaplanowanie transferu z lotniska w Warszawie, jeśli podróż nie jest zwykłą przesiadką, lecz jest połączona z pobytem w mieście.

Startując z Budapesztu, nadal warto patrzeć na całkowity koszt podróży, a nie tylko na podstawową cenę biletu. Bagaż, transfer lotniskowy, ewentualny nocleg, ryzyko połączenia na osobnych biletach i ubezpieczenie podróżne razem tworzą rzeczywiste porównanie. To samo dotyczy osób rozważających start z Wiednia: tańszy bilet lotniczy może łatwo stracić swoją przewagę, jeśli dojazd na lotnisko, parking lub nocne oczekiwanie są drogie i niewygodne.

Dlaczego to może być wciąż wielka wiadomość?

CPK jest ważny, ponieważ rzadko zdarza się w Europie, aby od zera budowano nowe, wielkoprzepustowe centrum lotniczo-kolejowe. Rozbudowa wielu dużych europejskich lotnisk napędza wieloletnie spory polityczne, środowiskowe i społeczne, podczas gdy popyt na niektórych rynkach nadal rośnie. Polska, realizując ten projekt, nie tylko szuka rozwiązania dla problemów z przepustowością własnej stolicy, ale sygnalizuje również chęć wzmocnienia swojej roli jako regionalnej bramy transportowej.

Dla węgierskich czytelników najważniejszy wniosek jest taki, że środkowoeuropejska mapa podróży nie jest stała. W nadchodzących latach inwestycje lotniskowe, szybka kolej, polityka transportowa UE, sieci linii lotniczych i przepisy dotyczące praw pasażerów będą wspólnie kształtować to, skąd i na jakich warunkach opłaca się podróżować. Obecne kamienie milowe CPK pokazują, że polski projekt przechodzi z fazy przygotowań do realizacji, nawet jeśli pełny wpływ na ruch pasażerski stanie się odczuwalny dopiero na początku następnej dekady.

Ostateczna rada jest prosta: CPK warto teraz traktować nie jako codzienne narzędzie podróżne, że jako czynnik konkurencyjny w przyszłości. Osoby regularnie porównujące wyloty z Budapesztu, Wiednia i Warszawy będą miały w nadchodzących latach coraz więcej powodów, aby śledzić, jak postępuje budowa polskiego lotniska i węzła kolejowego. Jeśli projekt zostanie zrealizowany zgodnie z planowaną jakością, nie tylko Polska, ale cały środkowoeuropejski rynek podróży może zyskać nowy punkt ciężkości.