Alisa Oberan
CEO
09.06.2026 21:25

Ostrzeżenie EES przed latem: podróżni mogą spodziewać się dłuższych czasów oczekiwania w strefie Schengen

Jednym z najważniejszych praktycznych ryzyk tegorocznego europejskiego lata lotniczego nie jest nowy podatek czy nowa wiza, lecz funkcjonowanie systemu EU Entry/Exit System, w skrócie EES. System działa w pełni od 10 kwietnia 2026 r. na zewnętrznych granicach strefy Schengen, podczas gdy na początku czerwca organizacje lotnicze i turystyczne ponownie ostrzegły: w szczycie letnim na niektórych lotniskach mogą wystąpić dłuższe kolejki do kontroli granicznej, opóźnienia w przesiadkach i bardziej napięty harmonogram lotniskowy.

Temat ten jest ważny dla polskich podróżnych, nawet jeśli przy podróżowaniu z polskim paszportem lub dowodem osobistym rejestracja EES sama w sobie ich nie dotyczy. System dotyczy obywateli państw spoza UE przyjeżdżających na krótki pobyt, czyli np. pasażerów z Wielkiej Brytanii, USA, Kanady, Australii, Indii lub Bliskiego Wschodu, gdy wjeżdżają do strefy Schengen lub z niej wyjeżdżają. Lotnisko jest jednak wspólną przestrzenią: jeśli na punktach granicznych utworzą się zatory, ich wpływ może rozciągnąć się na boarding, przesiadki, bramki wylotowe, obsługę naziemną i dzienny rozkład lotów linii lotniczych.

Co się stało teraz?

EES nie został uruchomiony w tym tygodniu, ale ostrzeżenia z początku czerwca nadają temu tematowi nową aktualność. Stopniowe wdrażanie systemu rozpoczęło się w październiku 2025 r., a następnie, według agencji informatycznej UE, eu-LISA, 10 kwietnia 2026 r. zakończył się 180-dniowy okres przejściowy i wszystkie kraje Schengen wdrożyły system na swoich zewnętrznych granicach. Od tego dnia EES w zasadzie zastępuje tradycyjne stemplowanie paszportów w przypadku zainteresowanych pasażerów spoza UE i prowadzi elektroniczną ewidencję wjazdów i wyjazdów.

Nową wartością informacyjną jest to, że nadchodzi pierwszy pełny sezon letni, w którym system działa na całej granicy Schengen. Według międzynarodowych raportów z 6-7 czerwca, europejskie kierownictwo regionalne IATA, w kontekście dorocznego walnego zgromadzenia i szczytu transportu lotniczego w Rio de Janeiro, ostrzegło, że w wielu krajach już teraz widać opóźnienia i bez podjęcia działań sytuacja może się pogorszyć w szczycie letnim. Brytyjska organizacja turystyczna ABTA oraz Airlines UK w swoich stanowiskach z początku czerwca potwierdzają to samo ryzyko: ich zdaniem system ma zalety w zakresie bezpieczeństwa i cyfryzacji, ale w praktyce potrzebna jest wystarczająca elastyczność operacyjna, więcej personelu i lepsze rozwiązania w zakresie wstępnej rejestracji.

Co robi EES i kogo bezpośrednio dotyczy?

Entry/Exit System to nowy cyfrowy system ewidencji granicznej UE. Od zainteresowanych pasażerów podczas przekraczania granicy zbierane są dane z paszportu, daty wjazdu i wyjazdu oraz dane biometryczne. Celem jest dokładniejsze śledzenie tego, kto wjechał do strefy Schengen, kto ją opuścił i kto przekroczył zasady dotyczące krótkoterminowego pobytu. System działa na zewnętrznych granicach strefy Schengen, więc np. pasażer spoza UE przylatujący z Londynu, Nowego Jorku, Dubaju lub Stambułu może spotkać się z nim w pierwszym punkcie wjazdu do strefy Schengen.

Ważną różnicą jest to, że nie jest to to samo co zezwolenie ETIAS. ETIAS będzie wstępnym online zezwoleniem na podróż dla obywateli niektórych krajów zwolnionych z obowiązku wizowego, natomiast EES to sama elektroniczna rejestracja na granicy. Wjazd i wyjazd obywateli Polski oraz innych obywateli UE nie jest traktowany przez system w ten sam sposób, dlatego polski wakacjonista nie musi spodziewać się rejestracji EES, jeśli podróżuje z polskim dokumentem. Warto jednak na to uważać, ponieważ kolejki na lotniskach i środki ostrożności linii lotniczych nie zawsze kończą się na jednej grupie pasażerów.

Dlaczego może to spowodować letnie utrudnienia?

Największym praktycznym wyzwaniem systemu jest czas. Przy ręcznym stemplowaniu lub zwykłej kontroli paszportowej proces był krótszy, natomiast w przypadku EES przy pierwszej wizycie konieczne może być zarejestrowanie wizerunku twarzy i odcisków palców, weryfikacja danych, korzystanie z kiosków lub wsparcie straży granicznej. Jeśli samolot przywiezie jednocześnie wielu pasażerów, którzy nie mają jeszcze pełnej rejestracji EES, punkt graniczny może szybko stać się wąskim gardłem.

Według branży turystycznej problem nie jest tylko technologiczny. Powracającym elementem w najnowszych ostrzeżeniach jest wydajność straży granicznej, różnice w działaniu kiosków i bramek automatycznych oraz fakt, że wykorzystanie rozwiązań wstępnej rejestracji jest nierównomierne w zależności od kraju i lotniska. Według analizy ABTA z 3 czerwca, przed szczytem letnim w okresach dużego ruchu wciąż zdarzają się kolejki trwające godzinę lub dłużej, a organizacja wzywa do utrzymania obecnych środków elastyczności przynajmniej do końca letniego okresu rozkładu IATA, czyli do października.

Ostrzeżenia Wizz Air są szczególnie widoczne dla polskiej publiczności, ponieważ linia lotnicza jest silnie obecna w Polsce. Według europejskich raportów z 1 czerwca, firma poradziła brytyjskim pasażerom, aby na niektórych europejskich lotniskach przybywali wcześniej niż zwykle, nawet na trzy godziny przed wylotem, ponieważ przy kontrolach wyjazdowych ze strefy Schengen zdarzały się już opóźnienia lotów. Dotyczy to bezpośrednio głównie osób podróżujących z brytyjskim paszportem, ale lekcja jest ogólna: latem nie warto planować czasu na lotnisku co do minuty.

Co to oznacza dla osób wylatujących z Warszawy i Wiednia?

Większość pasażerów lotniska w Budapeszcie porusza się na trasach unijnych lub wewnątrz strefy Schengen, gdzie EES nie pojawia się w każdej sytuacji. Ryzyko rośnie raczej wtedy, gdy trasa dotyczy zewnętrznej granicy strefy Schengen, gdy podróżujemy z członkiem rodziny, partnerem biznesowym lub gościem z paszportem spoza UE, lub gdy musimy przesiąść się na zagranicznym lotnisku. Na przykład na trasie Budapeszt-Lizbona-Nowy Jork, Budapeszt-Madryt-Ameryka Łacińska lub Budapeszt-Rzym-Bliski Wschód, punkt wyjazdu ze strefy Schengen może być krytycznym etapem.

Polscy podróżni często wybierają jako alternatywę lotnisko w Wiedniu, szczególnie w przypadku lotów długodystansowych. Tutaj obowiązuje ta sama logika: austriacki lub inny wyjazd ze strefy Schengen sam w sobie nie dotyczy rejestracji EES polskiego pasażera, ale przy zatłoczonym międzynarodowym wylocie kontrola pasażerów spoza UE może spowolnić cały proces. Jeśli ktoś jedzie do Wiednia samochodem lub transferem, warto zostawić sobie większy zapas czasu niż zwykle; transfer lotniskowy w Wiedniu lub czas parkowania nie są punktami, w których latem warto ryzykować.

W których kierunkach ostrożność jest szczególnie przydatna?

Najnowsze sygnały branżowe wymieniają kilka krajów południowej i zachodniej Europy, w tym Portugalię, Hiszpanię, Włochy, Grecję i Belgię. Są to popularne letnie kierunki lub punkty przesiadkowe dla polskich podróżnych. Lizbona, Madryt, Barcelona, Rzym, Ateny i Bruksela to lotniska o dużym ruchu międzynarodowym, wielu pasażerach spoza UE i w szczycie letnim kontrola graniczna może szybko stać się kwestią wydajności.

Nie oznacza to, że należy unikać tych miast. Właściwy wniosek jest taki, że planowanie czasu na lotnisku należy traktować jako realne ryzyko. Ktoś, kto przesiada się na lotnisku w Lizbonie, lotnisku w Madrycie, lotnisku Fiumicino w Rzymie lub lotnisku w Barcelonie, nie powinien patrzeć tylko na czas lotu, ale także na to, czy trzeba zmienić terminal, ponownie nadać bagaż, przekroczyć granicę lub podróżować z towarzyszem z paszportem spoza UE.

Praktyczne porady na letnie podróże

Najważniejsza rada jest prosta: przy letnich zewnętrznych granicach strefy Schengen rutyna z przeszłości nie zawsze wystarcza. Przy krótkich lotach europejskich wielu pasażerów przyzwyczaiło się do tego, że wygodnie dociera na lotnisko dwie godziny przed wylotem. Jeśli jednak trasa dotyczy wylotu lub przylotu spoza strefy Schengen, jeśli linia lotnicza prosi o więcej czasu, lub jeśli w grupie jest osoba podróżująca z brytyjskim, amerykańskim, kanadyjskim, australijskim lub innym paszportem spoza UE, trzygodzinny zapas czasu na lotnisku może być bardziej realistycznym wyborem.

  • Przed wylotem zawsze sprawdzaj aktualne powiadomienia linii lotniczej, ponieważ zalecany czas przybycia na lotnisko może się różnić w zależności od lotniska.
  • Nie rezerwuj zbyt krótkich przesiadek na trasach, gdzie odbywa się wjazd lub wyjazd ze strefy Schengen.
  • Jeśli podróżujesz na osobnych biletach, zostaw sobie znacznie więcej czasu, ponieważ ryzyko spóźnienia się na drugi lot jest wtedy większe.
  • W przypadku członków rodziny z paszportem spoza UE, licz się z pierwszą rejestracją EES, która może być dłuższa niż późniejsza kontrola.
  • Warto wcześniej zorganizować dojazd na lotnisko: w Budapeszcie na przykład transfer lotniskowy lub taxi ma duże znaczenie, szczególnie przy wczesnych lotach porannych.
  • W przypadku długiego oczekiwania przygotuj wodę, ładowarkę, leki i elastyczny plan, zwłaszcza z dziećmi lub starszymi pasażerami.

Dlaczego jest to ważne dla rynku turystycznego?

Kontrola graniczna nie jest tylko kwestią doświadczenia pasażera. Jeśli lotniska nie będą w stanie szybko obsłużyć szczytu letniego, obniży to konkurencyjność Europy w turystyce przyjazdowej i zwiększy ryzyko operacyjne linii lotniczych. Pasażer, który przybędzie spóźniony, może spóźnić się na przesiadkę, lot, który zostanie opóźniony w boardingu, może przenieść opóźnienie na kolejną rotację, a niepewny czas przyjazdu wpływa na transfery, wynajem samochodów, zameldowanie w hotelu i programy miejskie.

Dla Polski jest to istotne z dwóch stron. Po pierwsze, Budapeszt staje się coraz silniejszym kierunkiem turystycznym i biznesowym, więc płynność tras europejskich dla gości spoza UE jest w interesie polskiej turystyki. Po drugie, polscy podróżni często latają do odległych kierunków przez duże europejskie węzły. Jeśli w tych węzłach procesy graniczne spowolnią, polski podróżny odczuje skutki, nawet jeśli sam nie podlega obowiązkowi EES.

Nie panika, ale zapas czasu

EES w dłuższej perspektywie może rzeczywiście obiecać bardziej uporządkowane i dokładne cyfrowe zarządzanie granicami. Obecne ostrzeżenia nie oznaczają, że letnie podróże po Europie stały się niepewne lub że na każdym lotnisku trzeba będzie czekać godzinami. Sytuacja różni się w zależności od lotniska, pory dnia i składu pasażerów, a wiele lotów odbędzie się całkowicie bez zakłóceń.

Właściwa decyzja jest jednak taka, aby pasażer nie planował na najlepszy możliwy scenariusz. Ktoś, kto podróżuje w czerwcu, lipcu lub sierpniu lotem dotykającym zewnętrznej granicy strefy Schengen, zwłaszcza w towarzystwie osób z paszportem spoza UE, powinien liczyć się z dłuższymi procesami lotniskowymi. Cena biletu, zakwaterowanie i programy, obok których w tym roku zapas czasu stał się częścią budżetu podróżnego. Wcześniejszy wyjazd na lotnisko jest mniej uciążliwy niż spóźniony lot lub zerwana przesiadka.

Dla polskich podróżnych warto więc przed sezonem letnim ponownie przejrzeć swoje trasy: gdzie wjeżdżają lub wyjeżdżają ze strefy Schengen, z jakimi dokumentami podróżują członkowie grupy, ile czasu mają na przesiadkę i co pisza linie lotnicze dla danego lotniska. EES nie dotyczy każdego bezpośrednio, ale w letniej rzeczywistości lotniskowej może dotyczyć wielu osób pośrednio, by nie można go zignorować.