Alisa Oberan
CEO
05.06.2026 09:56

Wycieczki rejsami po greckich wyspach stały się droższe: na co powinni zwrócić uwagę pasażerowie letnich rejsów?

Od 1 czerwca w greckich portach rejsowych weszły w życie najwyższe letnie stawki opłat: na Santorini i Mykonos pasażerowie muszą zapłacić 20 euro, a w innych greckich portach 5 euro za osobę za każdy port, jeśli zejdą na ląd. Zmiana ta nie sprawia, że rejsy po greckich wyspach stają się niedostępne, ale może odczuwalnie zwiększyć koszty rodzinnych wakacji, tras obejmujących wiele wysp oraz programów fakultatywnych.

Grecja od lat stara się jednocześnie zachować atrakcyjność turystyczną wysp i zarządzać przeludnieniem. Najbardziej widoczne napięcia występują na Santorini i Mykonos, gdzie w miesiącach letnich w ciągu jednego dnia może przypłynąć kilka dużych statków, podczas gdy infrastruktura portowa, transportowa i miejska jest ograniczona. Nowa opłata rejsowa, powołana w imię zrównoważonej turystyki, nie jest więc zwykłym dodatkowym podatkiem na rachunku, lecz sygnałem, że popularne cele podróży w basenie Morza Śródziemnego coraz częściej próbują regulować presję odwiedzających za pomocą cen i zarządzania przepustowością.

Dla podróżnych z Polski wiadomość ta jest szczególnie aktualna, ponieważ greckie wyspy wciąż pozostają jednym z najbardziej pożądanych kierunków śródziemnomorskich w sezonie letnim. Wielu dociera do Aten, na Kretę, Rodos, Korfu, Santorini lub Mykonos samolotem, inni zaś odkrywają Morze Egejskie podczas rejsów z Włoch lub Aten. Planując budżet, do tej pory należało uwzględnić bilety lotnicze, kabiny, napiwki na pokładzie, transfery portowe i programy; od teraz opłata za zejście na ląd w Grecji jest kolejną pozycją, której nie warto ignorować do ostatniej chwili.

Co zmieniło się od 1 czerwca?

Grecki system różnicuje opłaty w zależności od sezonu i portu. Najwyższy, letni okres trwa od 1 czerwca do 30 września. W tym czasie opłata na Santorini i Mykonos wynosi 20 euro za osobę za port, natomiast w pozostałych greckich portach należy liczyć się z kwotą 5 euro. W przejściowych miesiącach wiosennych i jesiennych obciążenie jest mniejsze: Santorini i Mykonos 12 euro, pozostałe porty 3 euro. W okresie zimowym na dwóch najbardziej obciążonych wyspach opłata wynosi 4 euro, a w pozostałych miejscach 1 euro.

Logika tej zasady jest prosta: opłata nie dotyczy całego rejsu, lecz konkretnego greckiego portu i pasażera, który tam schodzi na ląd. Jeśli trasa obejmuje Santorini, Mykonos i np. Rodos, to w sezonie letnim opłata na osobę może wynieść 20 + 20 + 5 euro. W przypadku podróży w dwie osoby jest to już 90 euro, a dla czteroosobowej rodziny może to oznaczać dodatkowy wydatek rzędu 180 euro, zakładając, że wszyscy zejdą na ląd w każdym greckim porcie.

Ważnym szczegółem jest to, że opłatę zazwyczaj pobiera firma rejsowa lub jej lokalny partner i przekazuje ją greckim władzom. Według informacji dla pasażerów MSC Cruises, opłata portowa w Grecji jest dodawana do rachunku pokładowego po danej wizycie, i jest naliczana tylko wtedy, gdy pasażer faktycznie zejdzie na ląd. Oznacza to, że ostateczna kwota do zapłaty może pojawić się na rachunku pokładowym na koniec rejsu, a niekoniecznie w momencie rezerwacji.

Dlaczego akurat Santorini i Mykonos są najdroższe?

Santorini i Mykonos nie bez powodu otrzymały osobną kategorię. Obie wyspy są markami rozpoznawalnymi na całym świecie, ale cena ich popularności objawia się w zatłoczonych uliczkach, oczekiwaniu w portach, korkach komunikacyjnych i przeciążeniu lokalnych usług. Strona portowa Santorini jest szczególnie wrażliwa: z zatoki Fira odwiedzający dostają się do miejscowości windą, schodami lub zorganizowanym transferem, więc fale przyjazdów statków rejsowych mogą szybko powodować kolejki i wąskie gardła.

Według informacji władz portowych Santorini, wyspa jest jednym z najważniejszych celów greckiej turystyki rejsowej, przyjmując rocznie około 900 tysięcy odwiedzających. Przy takim ruchu nie liczy się już tylko to, ile turyści wydają w lokalnej gospodarce, ale także to, kiedy, gdzie i w jakich masach przybywają. Grecka polityka opłat wpisuje się zatem w europejski trend, w którym najpopularniejsze cele podróży próbują znaleźć nową równowagę między doświadczeniem odwiedzających, infrastrukturą a obciążeniem lokalnej ludności.

W przypadku Mykonos problem jest podobny, ale przejawia się z innymi akcentami. Wyspa koncentruje plaże, spacery miejskie, gastronomię i życie nocne na małym obszarze. Przybycie statków z kilkoma tysiącami osób w krótkim czasie kieruje ogromne tłumy w te same miejsca. Wyższa opłata sama w sobie nie rozwiąże problemu przeludnienia, ale sygnalizuje, że Grecja chce lepiej powiązać przychody z turystyki z utrzymaniem infrastruktury w najbardziej obciążonych punktach.

Co to oznacza w praktyce dla polskiego podróżnego?

Najważniejsza rada: nie traktujmy greckiej opłaty rejsowej jako niespodzianki zapisanej drobnym drukiem. Przed rezerwacją warto przejrzeć trasę i wypisać, w ilu greckich portach planujemy zejść na ląd. Ktoś, kto startuje z Aten, a następnie w trakcie rejsu odwiedza Santorini i Mykonos, musi liczyć się z kwotą 40 euro na osobę w szczycie sezonu. Jeśli na trasie znajdują się również Kreta, Rodos, Korfu lub inne greckie porty, mogą one dodać kolejne pozycje po 5 euro.

Nie jest tokoniecznie powód do odwołania rejsu, ale może zniekształcić porównanie cen. Dwa podobne rejsy śródziemnomorskie mogą wydawać się na pierwszy rzut oka tańsze, ale jeśli obejmują więcej greckich wysp w lipcu lub sierpniu, kwota końcowa może być bliższa droższej alternatywie. W przypadku rodzin i podróży wielopokoleniowych efekt jest silniejszy, ponieważ opłata jest naliczana od osoby i nie dotyczy tylko dorosłych: według informacji firm rejsowych obowiązkowa opłata grecka zazwyczaj dotyczy każdego gościa.

Kto łączy rejs z lotem, dla tego wybór lotniska wylotu i przylotu ma znaczenie. Ateny wciąż są logicznym punktem wejścia na greckie trasy rejsowe, dlatego zakwaterowanie i transfery wokół lotniska w Atenach mogą być szczególnie ważne w przypadku wczesnego wylotu lub późnego przylotu. Dla osób planujących samodzielne wakacje na wyspach, strony lotniska na Santorini, lotniska na Mykonos, lotniska w Heraklionie oraz lotniska na Rodos mogą pomóc w szybkim przeglądzie połączeń lotniczych. Jeśli ktoś planuje dłuższy odpoczynek na wyspach po rejsie, warto wcześniej sprawdzić zakwaterowanie w okolicy lotniska na Santorini oraz możliwości wynajmu samochodu na Santorini, ponieważ w szczycie sezonu najlepsze oferty szybko znikają.

Czy warto wybrać daty poza sezonem?

Jednym z przekazów greckiego systemu opłat jest to, że podróż poza sezonem może być bardziej atrakcyjna finansowo. W maju lub październiku opłata na Santorini i Mykonos wynosi 12 euro, czyli o 8 euro mniej na osobę niż w szczycie lata. Zimą różnica jest jeszcze większa, choć oferta rejsów i pogoda w tym czasie naturalnie sprawiają, że jest to podróż o innym charakterze.

Dla wielu podróżnych akceptowalnym kompromisem może być przedsezon lub późny sezon. Greckie wyspy w maju i październiku są często mniej zatłoczone, upały są łagodniejsze, ceny zakwaterowania mogą być korzystniejsze, a doświadczenie w portach jest spokojniejsze. Kto podróżuje głównie w celu zwiedzania miast, fotografowania, gastronomii lub programów kulturalnych, niekoniecznie odniesie gorsze wrażenia, wybierając termin inny niż lipiec lub sierpień.

Jednocześnie przy podejmowaniu decyzji nie należy patrzeć tylko na opłatę. Podróżni z rodzinami często są związani przerwami wakacyjnymi w szkołach, a wielu zależy na programach plażowych w najcieplejszych miesiącach. Grecka opłata jest więc raczej subtelnym sygnałem cenowym, a nie przeszkodą, która sama w sobie zmieniłaby całkowicie popyt w sezonie letnim. Najlepszą strategią jest to, aby podróżny zaplanował to wcześniej i nie spotkał się z tym na koniec rachunku pokładowego.

Co sprawdzić przed rezerwacją?

  • Sprawdź dokładnie, które greckie porty znajdują się na trasie i w jakie dni statek je odwiedza.
  • Oblicz opłatę na osobę za każdy port: Santorini i Mykonos latem 20 euro, pozostałe greckie porty 5 euro.
  • Sprawdź, że firma rejsowa nalicza opłatę w cenie rezerwacji, jako pozycję płatną z góry lub na rachunku pokładowym.
  • Jeśli nie masz pewności, czy zejdziesz na ląd w każdym porcie, sprawdź, czy kwota jest naliczana tylko w przypadku zejścia na ląd.
  • Porównaj wyjazdy w szczycie sezonu z wyjazdami w przedsezonie lub późnym sezonie, ponieważ przy wielu wyspach różnica może być widoczna.
  • Zaplanuj dodatkowy czas na Santorini i Mykonos, ponieważ w dniach dużych rejsów windy, transfery autobusowe i główne ulice spacerowe mogą być spowolnione.

Szerszy obraz: nowa cena podróży śródziemnomorskich

Grecka opłata rejsowa nie jest zjawiskiem odosobnionym. Wiele popularnych celów w Europie wprowadziło lub podniosło opłaty turystyczne w ostatnich latach, częściowo aby sfinansować infrastrukturę, a częściowo aby zarządzać nadmierną presją odwiedzających. Różnica polega na tym, że grecki system dotyczy bezpośrednio pasażerów rejsów w każdym porcie, dlatego pojawia się w budżżecie podróżnego w sposób szczególnie przejrzysty.

Z polskiej perspektywy oznacza to, że przy porównywaniu wakacji śródziemnomorskich nie wystarczy już patrzeć na podstawową cenę biletu lotniczego i zakwaterowania. Podatki turystyczne w miastach, opłaty portowe, transfery, opłaty za bagaż i lokalny transport razem tworzą realną kwotę, na podstawie której można ocenić, czy podróż faktycznie się opłaca. Greckie wyspy pozostają silnymi, spektakularnymi i oferującymi różnorodne doświadczenia celami podróży, ale wygoda i popularność szczytu sezonu mają coraz bardziej precyzyjnie określoną cenę.

Kto rezerwuje rejs po Grecji na lato 2026, nie musi bać się opłaty, ale warto podejść do tego w sposób dojrzały: uwzględnić ją w całkowitym koszcie, porównać trasy i zastanowić się, który porty faktycznie chce odwiedzić. Zachód słońca na Santorini lub stare miasto na Mykonos są dla wielu wciąż warte tej dodatkowej kwoty, ponieważ decyzja jest dobra, gdy nie wynika z niespodzianki, lecz z świadomego planowania.

Podsumowanie

Letnia stawka opłat, która weszła w życie 1 czerwca, jest jasnym sygnałem ze strony greckiej turystyki: odwiedzanie najpopularniejszych wysp pozostaje otwarte, ale pasażerowie rejsów muszą wziąć na siebie większą część kosztów turystyki masowej. W przypadku Santorini i Mykonos letnia opłata 20 euro jest szczególnie istotna dla wieloosobowych rodzin i tras obejmujących wiele greckich portów. Najlepszą odpowiedzią nie jest panika, ramachy precyzyjne planowanie kosztów: kto kalkuluje wcześniej, dla tego podróż podróż po greckich wyspach pozostaje przyjemna, z mniejszą liczbą ukrytych kosztów.