Alisa Oberan
CEO
23.08.2026 23:32

IATA: Należy przyspieszyć podaż kwot węglowych w lotnictwie, w przeciwnym razie może powstać wąskie gardło

Według najnowszego komunikatu IATA, 50 podmiotów dołączyło już do międzynarodowej inicjatywy mającej na celu zwiększenie podaży wysokiej jakości jednostek emisji, które można wykorzystać w systemie CORSIA. Na pierwszy rzut oka wiadomość ta może wydawać się technicznym szczegółem branżowym, ale jest ważna również dla polskich podróżnych: zobowiązania klimatyczne linii lotniczych, podaż na rynku węglowym i struktura kosztów lotów mogą w średnim terminie wpłynąć na ceny lotów międzynarodowych, wiarygodność komunikacji w zakresie zrównoważonego rozwoju oraz otoczenie regulacyjne lotnictwa.

Międzynarodowa Federacja Transportu Powietrznego, czyli IATA, poinformowała 23 czerwca, że nowe rządy i uczestnicy rynku dołączyli do sojuszu wspierającego podaż Jednostek Emisji Kwalifikowalnych w ramach CORSIA, w skrócie EEU. Według ogłoszenia Guyana, Madagaskar, Zjednoczone Królestwo, Zambia i Zimbabwe podpisały zobowiązanie o nazwie Aviation Carbon Market Compact, podczas gdy International Emissions Trading Association, Verified Carbon Market Collaborative, Sylvera oraz Airbus udzieliły wsparcia programowi. Według IATA celem sojuszu jest ułatwienie dostępności 225-250 milionów jednostek emisji kompatybilnych z CORSIA do wiosny 2027 roku.

Nie oznacza to, że ceny biletów lotniczych zmienią się z dnia na dzień, ani że samo rekompensowanie emisji rozwiąże problem klimatyczny lotnictwa. Znaczenie tej wiadomości polega raczej na tym, że w międzynarodowym lotnictwie coraz bardziej konkretne staje się tło regulacyjne i rynkowe, w którym linie lotnicze muszą zarządzać wpływem emisji wynikającym z rosnącego ruchu. Osoby podróżujące z Budapesztu, Wiednia lub innych europejskich lotnisk w lotach długodystansowych mogą w nadchodzących latach coraz częściej spotykać się z sytuacją, w której koszty i zobowiązania związane ze zrównoważonym rozwojem stają się częścią funkcjonowania branży.

Czym jest CORSIA i dlaczego IATA mówi o tym teraz?

CORSIA to skrót od Carbon Offsetting and Reduction Scheme for International Aviation. System stworzony w ramach Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO) ma na celu zarządzanie wzrostem netto emisji dwutlenku węgla w międzynarodowym lotnictwie za pomocą mechanizmów rekompensaty. Według podsumowania IATA, linie lotnicze muszą od 2019 roku co roku raportować emisje dwutlenku węgla związane z lotami międzynarodowymi, a od 2021 roku do wzrostu objętego systemem dołączył obowiązek rekompensaty.

Istotą systemu jest to, że linie lotnicze kupują i anulują jednostki emisji zaakceptowane przez CORSIA, rekompensując w ten sposób wzrost emisji objęty programem. Proces ten nie polega jednak tylko na tym, czy na rynku jest wystarczająco dużo kredytów węglowych. Jednostki muszą spełniać surowe kryteria kwalifikowalności określone przez ICAO, a kraje przyjmujące muszą również zezwolić na wykorzystanie danych jednostek do celów CORSIA. Jest to ważne, ponieważ ta sama redukcja emisji nie może być jednocześnie zaliczona do krajowego celu klimatycznego państwa i do zobowiązań CORSIA linii lotniczej.

Według materiałów specjalistycznych IATA i ICAO, to właśnie ten proces zatwierdzania i rozliczania powoduje obecne wąskie gardło. Na podstawie danych z 2026 roku, 130 państw uczestniczy w systemie CORSIA, a od 2027 roku planuje się udział 134 państw. Jednocześnie podaż odpowiednio autoryzowanych jednostek jest wciąż daleko od oczekiwanego popytu. Według materiałów prezentacyjnych IATA, w pierwszej fazie CORSIA może pojawić się zapotrzebowanie na około 170-236 milionów ton ekwiwalentu dwutlenku węgla, podczas gdy w czerwcu 2026 roku z dziesięciu krajów dostępna była podaż wynosząca około 36 milionów ton.

Co zmieniło nowe ogłoszenie?

Ogłoszenie z 23 czerwca nie wprowadza nowych praw pasażerskich, nowych podatków ani natychmiastowych zasad podróżowania. Jego istotą jest to, że sojusz powołany do zwiększenia podaży CORSIA stał się większy i bardziej zróżnicowany. Dołączające rządy są ważne z perspektywy krajów przyjmujących, ponieważ bez oficjalnej autoryzacji jednostek emisji linie lotnicze nie mogą ich wykorzystać do celów CORSIA. Z kolei dołączający uczestnicy rynku mogą wspierać proces od strony technicznej, rynkowej, finansowej i metodologicznej.

International Emissions Trading Association w osobnym komunikacie potwierdziła dołączenie do sojuszu. Według organizacji inicjatywa ta łączy rządy, linie lotnicze i uczestników rynku węglowego, aby zapewnić dostęp do jednostek emisji o wysokiej integralności dla CORSIA. Sformułowanie to nie jest przypadkowe: w ostatnich latach toczyło się wiele dyskusji na temat jakości, przejrzystości i ryzyka podwójnego liczenia na rynkach węglowych. Dla lotnictwa nie jest to zatem jedynie kwestia ilościowa, aby jednostek było wystarczająco dużo, ale także kwestia reputacyjna, aby jednostki te były rzeczywiście wiarygodne.

Na podstawie komunikatu IATA, sojusz stara się skoordynować wiedzę i zasoby uczestników, wspierając kraje przyjmujące w odpowiednich procesach autoryzacji, koordynacji z krajowymi celami klimatycznymi oraz dostępie do rynku węglowego. Celem nie jest ogłoszenie nowej opłaty nakładanej bezpośrednio na pasażerów, lecz zapewnienie, aby linie lotnicze miały później faktyczny dostęp do jednostek, których mogą potrzebować do spełnienia wymogów CORSIA.

Dlaczego jest to ważne dla polskich podróżnych?

Większość polskich pasażerów nie zobaczy CORSIA jako osobnej pozycji w procesie rezerwacji. Warto jednak śledzić ten temat, ponieważ koszty międzynarodowych lotów składają się z wielu warstw: paliwo, opłaty lotniskowe, koszty kontroli ruchu lotniczego, finansowanie floty, zgodność regulacyjna, programy zrównoważonego rozwoju i ryzyka handlowe jednocześnie wpływają na decyzje linii lotniczych. Jeśli podaż wysokiej jakości jednostek kompatybilnych z CORSIA pozostanie ograniczona, nie musi to prowadzić do natychmiastowego wzrostu cen biletów, ale może zwiększyć niepewność kosztów zgodności.

Może to być szczególnie istotne w przypadku dłuższych podróży międzynarodowych. Część pasażerów startujących z Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Ferenca Liszta w Budapeszcie dociera do Ameryki Północnej, Azji, Bliskiego Wschodu lub Afryki z przesiadką w Europie. Wielu wybiera również lotnisko w Wiedniu do lotów długodystansowych. Na tych trasach koszty regulacyjne międzynarodowego lotnictwa mogą pośrednio pojawić się w strategiach linii lotniczych: które trasy wzmacniają, jaką przepustowość utrzymują, jakie promocje cenowe oferują i jakie deklaracje dotyczące zrównoważonego rozwoju formułują.

Z punktu widzenia pasażera najważniejszą praktyczną lekcją jest to, że deklaracje o „bardziej ekologicznym lataniu” należy interpretować precyzyjnie. CORSIA nie zastępuje bardziej wydajnych samolotów, rozszerzenia stosowania zrównoważonych paliw lotniczych, lepszego planowania tras czy rozwoju infrastruktury lotniskowej. IATA również podkreśla, że rekompensata nie zastępuje technologicznej, operacyjnej i infrastrukturalnej redukcji emisji. Jest raczej narzędziem uzupełniającym, które może odegrać rolę w zarządzaniu krótkoterminowymi i średnioterminowymi celami klimatycznymi.

Jakość podaży na rynku węglowym jest co najmniej tak samo ważna jak jej ilość

Rynek kredytów węglowych jest obszarem wrażliwym. Jednostka emisji może być naprawdę wiarygodna tylko wtedy, gdy jest jasne, z jakiego projektu pochodzi, według jakiej metodologii została obliczona, kto ją zweryfikował i czy nie jest liczona dwukrotnie. W przypadku CORSIA szczególnym znaczeniem ma to, że dany kraj oficjalnie zezwoli na wykorzystanie jednostki i że redukcja emisji będzie traktowana zgodnie z zasadami rozliczania powiązanymi z art. 6 Porozumienia Paryskiego.

To tło wyjaśnia, dlaczego nie wystarczy po prostu „produkować” wielu kredytów węglowych. Linie lotnicze potrzebują jednostek, które spełniają międzynarodowe zasady i których użycie nie prowadzi do sporów o wiarygodność. Jeśli rozszerzenie podaży się powiedzie, może to stworzyć stabilniejsze środowisko zgodności. Jeśli jednak podaż będzie rosła powoli, linie lotnicze będą miały trudności z planowaniem kosztów swoich zobowiązań CORSIA, co może wywrzeć presję na całą branżę.

Nie każdy koszt zrównoważonego rozwoju oznacza automatyczną podwyżkę cen

Ceny biletów lotniczych są kształtowane przez wiele czynników, dlatego nie byłoby rzetelnie twierdzić, że brak podaży kwot CORSIA bezpośrednio i samodzielnie podnosi ceny wakacji lub podróży służbowych polskich podróżnych. Na ceny linii lotniczych wpływa popyt, konkurencja, cena paliwa, kursy walut, opłaty lotniskowe, wykorzystanie maszyn i przepustowość sezonowa. CORSIA jest raczej kolejnym elementem, który pojawia się w całkowitym obrazie kosztów lotów międzynarodowych.

Jednocześnie temat jest aktualny, ponieważ w szczycie sezonu letniego polscy podróżni coraz częściej spotykają się z ukrytymi kosztami latania: opłatami za bagaż, wyborem miejsca, ryzykiem przesiadek, zatorami na lotniskach lub dynamicznym wycenianiem. Zgodność ze zrównoważonym rozwojem nie jest taką samą opłatą konsumencką, ale jest częścią szerszego obrazu, w którym linie lotnicze muszą jednocześnie zapewnić konkurencyjne ceny, niezawodne funkcjonowanie i zgodność regulacyjną.

Na co powinien zwrócić uwagę podróżny podczas rezerwacji?

Wiadomość o CORSIA nie wymaga natychmiastowych działań ze strony pasażera, ale warto włączyć kilka rozsądnych aspektów do planowania. Po pierwsze, w przypadku lotów długodystansowych nie należy patrzeć tylko na podstawową cenę biletu, ale na całkowity koszt podróży: bagaż, czas przesiadki, osobne bilety, transfer lotniskowy i ewentualny nocleg sumują się. Po drugie, w przypadku deklaracji dotyczących zrównoważonego rozwoju należy szukać konkretów: czy linia lotnicza używa tylko ogólnego języka marketingowego, czy wymienia program, metodologię i weryfikację?

Po trzecie, na trasach z przesiadkami należy zachować odpowiedni zapas czasu. Regulacje dotyczące zrównoważonego rozwoju nie dotyczą codziennego funkcjonowania lotów, ale w międzynarodowym lotnictwie jednocześnie występuje wiele presji: przepustowość lotnisk, kontrola ruchu lotniczego, ryzyka geopolityczne, ceny paliw i reformy regulacyjne. Sprawdzenie informacji o lotach na lotnisku w Budapeszcie oraz informacji o lotach na lotnisku w Wiedniu przed wylotem pozostaje podstawowym krokiem, zwłaszcza jeśli podróż kontynuowana jest na osobnych biletach.

Co to oznacza dla rynku turystycznego?

Dla turystyki przejście lotnictwa na zrównoważony rozwój jest podwójnym wyzwaniem. Z jednej strony, bez długodystansowych połączeń lotniczych wiele kierunków jest trudnych do osiągnięcia, a znaczna część turystyki przyjazdowej wciąż opiera się na lotach. Z drugiej strony, konsumenci, regulatorzy i organizatorzy podróży służbowych coraz częściej pytają o emisje, przejrzystość i wpływ na klimat. Inicjatywa IATA mająca na celu zwiększenie podaży CORSIA wskazuje w tym kontekście, że lotnictwo traktuje kwestię klimatu nie tylko jako wyzwanie technologiczne, ale także jako współpracę rynkową i rządową.

Z punktu widzenia Węgier to staje się szczególnie ważne, jeśli w nadchodzących latach dalsze wzmocnią się loty długodystansowe, środkowoeuropejskie możliwości przesiadkowe i turystyka przyjazdowa. Koszty zrównoważonego rozwoju linii lotniczych nie są odizolowanymi pozycjami księgowymi: mogą mieć wpływ na to, które rynki opłaca się otwierać, jakie loty pozostaną sezonowe i jakie modele biznesowe okażą się trwałe.

Ostrożny, ale ważny sygnał na nadchodzące lata

Ogłoszenie IATA nie jest spektakularną zmianą dla pasażera, ale ostrzeżeniem branżowym: aby zapewnić zgodność z rynkiem węglowym w międzynarodowych lotach, nie wystarczy stworzyć zasad, ale należy zbudować podaż jednostek emisji, które są rzeczywiście użyteczne i wiarygodne. Cel 225-250 milionów jednostek CORSIA, horyzont czasowy wiosny 2027 roku i obecna luka w podaży wskazują, że najbliższe półtora roku będzie kluczowe dla praktycznego funkcjonowania systemu.

Podróżni nie powinni wyciągać z tego paniki, lecz kontekstu. Cena i dostępność lotów w nadchodzących latach będą zależeć nie tylko od popytu i paliwa, ale w coraz większym stopniu od zgodności ze zrównoważonego rozwoju. Dobra wiadomość jest taka, że temat nie jest już abstrakcyjną obietnicą: rządy, linie lotnicze, podmioty rynkowe i organizacje branżowe próbują rozwiązać konkretny problem z podażą. Pytanie brzmi, czy stanie się to wystarczająco szybko, aby CORSIA rzeczywiście zapewniła stabilne, wiarygodne i przewidywalne ramy dla zobowiązań klimatycznych międzynarodowego lotnictwa.

Źródła: komunikat IATA o rozszerzeniu sojuszu podaży EEU CORSIA, komunikat o dołączeniu IETA, materiały tła IATA CORSIA, materiały specjalistyczne ICAO/IATA CORSIA EEU Supply Project.