Powerbanki i vape w samolocie: nowe letnie ostrzeżenie dotyczące źle zapakowanych akumulatorów litowych
Nowa letnia kampania brytyjskiego urzędu lotniczego ostrzega pasażerów, że powerbanków, e-papierosów (vape) i zapasowych akumulatorów litowych nie wolno umieszczać w bagażu rejestrowanym. Temat ten jest ważny również dla podróżnych z Polski, ponieważ zasada ta nie jest jedynie specyfiką brytyjską: zasady postępowania z akumulatorami litowymi są coraz bardziej rygorystycznie przestrzegane w międzynarodowym transporcie lotniczym, a źle zapakowany zewnętrzny akumulator może spowodować opóźnienie, konieczność wyjęcia bagażu lub zdarzenie związane z bezpieczeństwem na pokładzie.
W szczycie letnich podróży wielu zwraca uwagę na to samo: czy paszport jest na miejscu, jaka jest wielkość bagażu podręcznego, czy płyny mieszczą się w limitach lotniskowych i czy dotrą na lotnisko na czas. W międzyczasie mniej spektakularna, ale coraz ważniejsza kwestia często schodzi na dalszy plan: gdzie trafią telefony, laptopy, powerbanki, vape'y, elektryczne golarki, smartwatche, aparaty fotograficzne i inne urządzenia z akumulatorami przed wylotem.
UK Civil Aviation Authority, czyli brytyjski urząd lotnictwa cywilnego, pod koniec czerwca rozpoczął letnią kampanię informacyjną pod hasłem „Pack Right. Safe Flight.”. Według urzędu zdarzenia związane z akumulatorami litowymi zdarzają się obecnie około dwa razy w tygodniu, a liczba zgłoszeń dotyczących przegrzewania się lub wadliwego działania urządzeń pasażerów niemal podwoiła się między 2024 a 2025 rokiem. CAA poinformowała również, że pakowanie urządzeń z akumulatorami litowymi do bagażu rejestrowanego stało się w 2025 roku znacznie częstsze, podczas gdy wielu pasażerów nadal nie wie, dlaczego jest to ryzykowne.
Na pierwszy rzut oka może się to wydawać sprawą wewnętrzną Wielkiej Brytanii, ale w rzeczywistości jest to przydatny sygnał dla każdego pasażera lotniczego. Z Polski wiele osób lata do Londynu, Manchesteru, Edynburga lub innych brytyjskich miast, często tanimi liniami i z bagażem podręcznym. Osoba startująca z lotniska w Budapeszcie lub lotniska w Wiedniu i przesiadająca się na lot brytyjski, europejski lub zamorski, spotka się z tą samą zasadą: zapasowe akumulatory litowe i powerbanki muszą znajdować się w kabinie pasażerskiej, a nie w luku bagażowym samolotu.
Dlaczego powerbank stał się taką sprawą?
Akumulatory litowe są niewidzialnymi towarzyszami nowoczesnych podróży. Telefon, tablet, laptop, aparat, bezprzewodowe słuchawki, przenośna konsola do gier, dron, elektryczna szczoteczka do zębów i powerbank – wszystkie mogą wprowadzić pasażera do tej samej kategorii bezpieczeństwa: chodzi o urządzenia wykorzystujące akumulatory o wysokiej gęstości energii. W normalnych warunkach są one bezpieczne, ale w przypadku uszkodzenia, błędu produkcyjnego, przegrzania, zwarcia lub niewłaściwego przechowywania ogniwa mogą niekontrolowanie się nagrzewać, dymić, zapalić lub emitować toksyczny dym.
Główna różnica między bagażem podręcznym a rejestrowanym nie polega na tym, że w jednym z nich ryzyko jest mniejsze, lecz na tym, że w kabinie pasażerskiej problem można zauważyć szybciej. Jeśli powerbank na pokładzie zacznie się nagrzewać, dymić lub wydzielać dziwny zapach, pasażer i załoga mogą szybciej zareagować. Jeśli to samo stanie się w luku bagażowym, na dnie walizki, sytuacja jest znacznie trudniejsza do opanowania. Dlatego CAA, IATA, EASA i ICAO podkreślają, że zapasowe akumulatory i powerbanki należy transportować w kabinie pasażerskiej, chroniąc je przed zwarciem.
Według najnowszych danych CAA przeciętny pasażer zabiera ze sobą na jedną podróż cztery urządzenia z akumulatorami litowymi. W dużym, pełnym samolocie szerokokadłubowym może to oznaczać tysiące akumulatorów. Problemem nie jest sama liczba urządzeń elektronicznych, lecz fakt, że błędne rozumienie zasad szybko się sumuje: ktoś wkłada powerbank do rejestrowanej walizki, inny pakuje vape w niewłaściwe miejsce, a jeszcze inny zapomina o zapasowym akumulatorze w bagażu podręcznym oddanym przy bramce.
Czego obecnie wymaga się od pasażerów?
Najważniejszy przekaz brytyjskiej kampanii jest prosty: powerbank, vape i zapasowy akumulator litowy powinny być przy pasażerze lub w bagażu podręcznym, a nie w bagażu rejestrowanym. Urząd szczególnie podkreślił, że powerbanków nie wolno ładować podczas lotu. Laptopy, jeśli mimo wszystko trafią do bagażu rejestrowanego, muszą być całkowicie wyłączone – nie wystarczy pozostawienie ich w trybie uśpienia lub hibernacji. Telefony komórkowe, tablety i inne urządzenia z akumulatorami należy zapakować tak, aby nie uległy uszkodzeniu i nie włączyły się przypadkowo.
Międzynarodowe poprawki ICAO obowiązujące od marca 2026 roku również traktują powerbanki w sposób szczególny. Ogólna zasada jest taka, że jeden pasażer może zabrać maksymalnie dwa powerbanki, które muszą znajdować się w bagażu podręcznym, być chronione przed zwarciem i nie mogą być doładowywane na pokładzie. Według podsumowania zasad CAA większość powerbanków o pojemności do 100 watogodzin (Wh) można zabrać bez specjalnego zezwolenia linii lotniczej, natomiast w przypadku urządzeń o pojemności od 100 do 160 watogodzin może być wymagana wcześniejsza zgoda przewoźnika. Akumulatory zapasowe o pojemności powyżej 160 watogodzin są zazwyczaj niedozwolone w samolotach pasażerskich.
Wartość watogodzin nie zawsze jest napisana dużymi literami na urządzeniu, ale wielu producentów ją podaje. Jeśli widoczna jest tylko pojemność w miliamperogodzinach (mAh) i napięcie, pojemność można w przybliżeniu obliczyć: wartość mAh należy podzielić przez tysiąc, a następnie pomnożyć przez wartość w woltach (V). Na przykład powerbank 20 000 mAh o napięciu 3,7 V ma około 74 Wh, czyli typowo mieści się w kategorii poniżej 100 Wh. Niemniej jednak ważne jest, w jakim stanie jest urządzenie, czy nie ma na nim widocznych uszkodzeń i co mówią własne regulacje danej linii lotniczej.
Co to oznacza dla podróżnych z Polski?
Z punktu widzenia podróżnych z Polski najważniejszą lekcją jest to, że nie warto improwizować pakowania urządzeń z akumulatorami w kolejce na lotnisku. Jeśli ktoś leci z Budapesztu do Londynu, z Wiednia na lot brytyjski lub zamorski, albo nawet do innego europejskiego węzła komunikacyjnego, warto przed wylotem przygotować osobną krótką listę kontrolną urządzeń elektronicznych. Oprócz sprawdzenia aktualnych informacji o lotach z Budapesztu oraz informacji o lotach z Wiednia, równie przydatne może być sprawdzenie, co zostało w rejestrowanej walizce.
Oddawanie bagażu podręcznego przy bramce jest szczególnie ryzykownym punktem. W wielu tanich liniach i na pełnych lotach zdarza się, że większe bagaże podręczne są kierowane do luku bagażowego podczas odprawy. W takim przypadku pasażer musi jeszcze przy bramce wyjąć powerbank, zapasowy akumulator, vape i najlepiej każde mniejsze urządzenie zawierające akumulator litowy. Jeśli zostaną one w torbie, załoga może poprosić o przeszukanie lub wyjęcie bagażu, co może spowodować opóźnienie.
Podróżując do Londynu, może to być szczególnie częsta sytuacja, ponieważ trasy do London Heathrow i London Gatwick są często wykorzystywane do krótkich wizyt w mieście, podróży służbowych lub przesiadek na loty zamorskie. Zasada ta nie oznacza, że powerbank jest przedmiotem zakazanym, lecz że jest uznawany za niebezpieczny, jeśli jest źle zapakowany. Większość pasażerów może bez problemu zabrać ze sobą zewnętrzny akumulator o standardowej pojemności, jeśli znajduje się on w bagażu podręcznym, jest chroniony przed zwarciem i spełnia limity danej linii lotniczej.
Jak najlepiej pakować przed wylotem?
Najbezpieczniejszą praktyką jest umieszczenie wszystkich zapasowych akumulatorów i powerbanków w osobnej, łatwo dostępnej kieszeni bagażu podręcznego. Złącza warto zakryć lub ułożyć urządzenia tak, aby nie stykały się z kluczami, drobnymi monetami, przedmiotami metalowymi lub innymi akumulatorami. Powerbanków uszkodzonych, spuchniętych, nienaturalnie nagrzewających się lub nieznanego pochodzenia nie zaleca się zabierać w podróż lotniczą. Vape'y również muszą znajdować się w kabinie pasażerskiej, jednak nie wolno ich używać ani ładować w samolocie.
- Nie wkładaj powerbanków i zapasowych akumulatorów do bagażu rejestrowanego.
- Jeśli bagaż podręczny zostanie odebrany przy bramce, wyjmij z niego zapasowe urządzenia z akumulatorami.
- Nie ładuj powerbanków na pokładzie i zawsze sprawdzaj regulaminy danej linii lotniczej.
- Laptopy w bagażu rejestrowanym transportuj tylko całkowicie wyłączone i chronione przed uszkodzeniami.
- Nie zabieraj na pokład akumulatorów uszkodzonych, spuchniętych lub o nieznanej pojemności.
Warto również zwrócić uwagę na to, że zasady mogą różnić się w szczegółach w zależności od linii lotniczej. Niektórzy przewoźnicy mogą rygorystyczniej traktować używanie powerbanków na pokładzie, inni mogą wymagać specjalnego oznaczenia pojemności, a w niektórych krajach mogą obowiązywać dodatkowe ograniczenia dotyczące e-papierosów. Dlatego po zakupie biletu, a najpóźniej przed odprawą, warto przejrzeć stronę danej linii lotniczej dotyczącą towarów niebezpiecznych i urządzeń elektronicznych.
Nie panika, lecz zapobieganie
Nowe ostrzeżenie nie oznacza, że latanie nagle stało się niebezpieczne. Transport lotniczy pozostaje niezwykle bezpieczny, a załoga jest przeszkolona w radzeniu sobie z incydentami związanymi z akumulatorami. Przekaz urzędów polega raczej na tym, że część ryzyk można zmniejszyć już w domu, podczas pakowania. Im więcej urządzeń elektronicznych zabieramy ze sobą, tym ważniejszej jest wiedza, co i gdzie powinno się znajdować.
W sezonie letnich podróży jest to szczególnie istotne, ponieważ lotniska i tak działają pod dużym obciążeniem. Wyjęcie walizki z powodu źle zapakowanego powerbanku, późniejsza kontrola lub spór przy nadawaniu bagażu może spowodować nieprzyjemne opóźnienie właśnie wtedy, gdy każda minuta jest cenna. Osoba, która wcześniej uporządkuje swoje urządzenia z akumulatorami, nie tylko sprawia, że jej własna podróż jest spokojniejsza, lecz przyczynia się również do bezpieczeństwa i punktualnego wylotu pozostałych pasażerów.
Praktyczny wniosek jest prosty: powerbank nie należy do bagażu rejestrowanego, vape nie należy do luku bagażowego, a zapasowe akumulatory należy traktować jak rzeczywiste przedmioty wpływające na bezpieczeństwo lotu. Jeśli ta rutyna zostanie wpisana na listę kontrolną przed wylotem obok paszportu, karty pokładowej i przezroczystej torebki z płynami, można uniknąć wielu niedogodności.