UN Tourism i ITF: niedoreprezentowanie kobiet w transporcie turystycznym to jeden z wielkich rezerw
Nowy globalny raport UN Tourism i Międzynarodowej Konfederacji Transportowej (ITF) ukazuje jeden z najważniejszych problemów turystyki z rzadko spotykanej perspektywy: kto tak naprawdę obsługuje podróże. Według opublikowanego pod koniec czerwca raportu Global Report on Women in Tourism Transport, kobiety są nadal silnie niedoreprezentowane w sektorach transportowych obsługujących turystów, szczególnie w rolach technicznych, kierowniczych, pilotów, kierowców i operatorów. Nie jest to jedynie kwestia rynku pracy: może to wpływać na jakość usług, wydajność, poczucie bezpieczeństwa, warunki pracy oraz to, jak elastycznie system turystyczny potrafi reagować na letnie szczyty.
Raport jest aktualny, ponieważ turystyka europejska i globalna zmaga się jednocześnie z silnym popytem na podróże, presją kosztową, brakiem rąk do pracy, ryzykiem strajków i coraz bardziej złożonymi przepływami pasażerów. Dla polskich podróżnych może to na pierwszy rzut oka wydawać się odległym tematem politycznym, ale w rzeczywistości jest to kwestia bardzo praktyczna. Gdy obsługa naziemna na lotnisku jest powolna, brakuje kierowców autobusów, trudno znaleźć kierowcę na transfer, lub w węzłach kolejowych i lotniczych brakuje wykwalifikowanego personelu operacyjnego, pasażer ostatecznie odczuwa tego skutki: w postaci dłuższego oczekiwania, rzadszych rozkładów jazdy, droższych usług lub bardziej podatnej na zakłócenia letniej działalności.
Co twierdzi nowy raport?
Według podsumowania ITF, raport przygotowany wspólnie z UN Tourism po raz pierwszy daje kompleksowy globalny obraz tego, jaką rolę pełnią kobiety w transporcie osób do celów turystycznych. Badanie obejmuje cztery główne obszary: transport lotniczy, drogowy, kolejowy i wodny. Celem nie jest jedynie przedstawienie proporcji, ale także odkrycie, jakie bariery prawne, kulturowe i organizacyjne sprawiają, że kobiety pozostają z dala od wielu stanowisk niezbędnych do codziennego funkcjonowania turystyki.
Główne liczby przedstawione przez Tourexpi są szczególnie wymowne. Kobiety stanowią około 36 procent globalnej siły roboczej w transporcie lotniczym, ale wśród pilotów ich udział wynosi zaledwie około 6 procent. W transporcie drogowym, który stanowi zdecydowaną większość miejsc pracy w transporcie turystycznym, udział kobiet wynosi zaledwie około 3 procent. W transporcie wodnym zgłaszany jest 12-procentowy udział kobiet. Dane te wskazują, że w transporcie obsługującym turystykę obecność kobiet często nie jest silna tam, gdzie braki kadrowe są największe lub gdzie ścieżki kariery są najbardziej widoczne.
Raport nie twierdzi, że sytuacja jest taka sama w każdym kraju i w każdej firmie. Lokalny rynek pracy, system kształcenia, kultura transportowa, otoczenie związkowe i regulacje mogą się znacznie różnić. Wspólny wzorzec jest jednak jednoznaczny: wejście do zawodu, awans i dostęp do ról kierowniczych są dla wielu kobiet nadal trudniejsze niż dla mężczyzn.
Dlaczego nie jest to tylko kwestia zatrudnienia?
W turystyce transport często działa jako niewidzialny system wsparcia. Pasażer widzi bilet lotniczy, zakwaterowanie, zwiedzanie miasta lub wakacje nad morzem, ale jakość doświadczenia zależy od wielu zawodów: pilotów, stewardess, techników konserwacji, specjalistów ds. kontroli ruchu lotniczego, kierowców autobusów, personelu kolejowego, załóg statków, obsługi bagażowej, pracowników ochrony, dyspozytorów i organizatorów transferów. Jeśli w tych zawodach duża część potencjalnej siły roboczej nie może wejść lub pozostać w zawodzie z powodu barier strukturalnych, osłabia to cały łańcuch podróży.
Jest to szczególnie ważne w sezonie letnim 2026. W Europie popyt na podróże jest silny, podczas gdy linie lotnicze i lotniska ostrożnie zarządzają wydajnością na wielu rynkach. Kierunki śródziemnomorskie, city breaki, wyjazdy rodzinne i długie weekendy wywierają coraz większą presję na usługi naziemne. Wiele osób wyrusza bezpośrednio z Budapesztu, inni włączają do planu podróży Wiedeń, Bratysławę lub regionalne przesiadki. Kto śledzi loty z lotniska w Budapeszcie lub przed wylotem sprawdza aktualny rozkład lotów BUD, w rzeczywistości polega na stabilności tego samego wielkiego systemu transportowego.
Związek między brakiem rąk do pracy a jakością usług
Braki kadrowe w transporcie turystycznym nie zawsze są spektakularne. Niekoniecznie objawiają się jako natychmiastowe odwołanie lotów czy wielkie wiadomości. Często są odczuwalne jako drobne pogorszenie doświadczenia pasażera: dłuższa kolejka do check-inu, wolniejsze wydawanie bagaży, trudniej dostępna obsługa klienta, rzadsze autobusy lotniskowe, mniej transferów późnym wieczorem, bardziej zatłoczone pociągi lub mniejsza elastyczność w przypadku opóźnień. Gdyby sektor mógł włączyć więcej kobiet na bezpieczne, przewidywalne i oferujące awans stanowiska, nie byłoby to tylko celem społecznym, ale także narzędziem polityki wydajnościowej.
Jednym z ważnych przesłań raportu jest to, że problemu nie da się rozwiązać za pomocą samych kampanii rekrutacyjnych. Jeśli w miejscu pracy brakuje odpowiednich szatni, pomieszczeń do odpoczynku lub infrastruktury higienicznej, jeśli ochrona przed molestowaniem jest słaba, jeśli planowanie zmian jest niekompatybilne z obowiązkami rodzinnymi lub jeśli ścieżki awansu są zamknięte poprzez nieformalne sieci, część kobiet wchodzących do zawodu może szybko go opuścić. Wtedy firmy tracą pieniądze na szkolenia, a rynek traci doświadczenie.
Dla pasażera jest to interesujące, ponieważ dobra usługa transportowa nie zależy wyłącznie od pojazdów i infrastruktury. Nowoczesny terminal, nowa flota autobusów czy cyfrowy system biletowy działają dobrze tylko wtedy, gdy jest wystarczająco dużo wykwalifikowanych ludzi, którzy codziennie zarządzają systemem. Dotyczy to kontroli bezpieczeństwa na lotnisku, rynku transferów i wynajmu samochodów. Na przykład w Budapeszcie, za wygodą odpowiedniego transferu lotniskowego lub wynajmu samochodu na lotnisku BUD po późnym przylocie stoi zorganizowana siła robocza, zaplecze dyspozytorskie i obsługa klienta.
Jaka może być rola trzyletniego planu działania?
UN Tourism i ITF ogłosiły w związku z raportem trzyletni program pracy. Jego celem jest to, aby wnioski nie pozostały na poziomie materiałów badawczych, ale prowadziły do konkretnych kroków z udziałem rządów, pracodawców, organizacji pracowniczych i partnerów branżowych. Główne kierunki obejmują lepsze gromadzenie danych z podziałem na płeć, bezpieczniejsze warunki pracy, rozszerzenie możliwości szkoleniowych i kierowniczych oraz zmniejszenie regulacyjnych i zakładowych ograniczeń utrudniających kobietom wejście do zawodu.
W turystyce dane są szczególnie ważne. Wielu uczestników odczuwa, że brakuje kierowców, techników, doświadczonych kierowników operacyjnych, ale bez podziału na płeć trudniej jest określić, gdzie ucieka żeńska siła robocza. Inne jest rozwiązanie, gdy mało dziewcząt wybiera kształcenie transportowe, inne, gdy po wejściu do zawodu następuje duża rotacja, i jeszcze inne, gdy kobiety pozostają w firmie, ale nie awansują na stanowiska techniczne lub kierownicze.
To podejście jest pouczające również dla rynku polskiego. W Polsce turystyka i transport są ściśle powiązane: zwiedzanie miast, turystyka nadmorska i uzdrowiskowa, turystyka konferencyjna oraz regionalne połączenia lotnicze i kolejowe opierają się na sile roboczej. Jeśli zawody transportowe staną się bardziej atrakcyjne dla kobiet, w dłuższej perspektywie może to poprawić zdolność adaptacyjną sektora.
Co to może oznaczać dla polskich podróżnych?
W krótkim terminie raport nie zmieni żadnego rozkładu jazdy, ceny biletu lotniczego ani zasad bagażowych. Nie chodzi o to, że pasażer od jutra musi rezerwować w inny sposób. Wiadomość ta raczej rzuca światło na to, że za jakością transportu turystycznego stoją decyzje społeczne i rynkowe. Gdy sektor potrafi czerpać z szerszego grona pracowników, lepiej radzi sobie z sezonowością, przechodzeniem na emeryturę, nagłymi falami popytu i wdrażaniem nowych technologii.
Dla polskich podróżnych może to być istotne na trzech poziomach. Po pierwsze, stabilność dużych europejskich lotnisk i węzłów transportowych bezpośrednio wpływa na przesiadki. Po drugie, w turystyce krajowej i regionalnej również potrzebni są kierowcy, pracownicy obsługi klienta i operacyjni, bez których wakacje są mniej przewidywalne. Po trzecie, dla rodzin, kobiet podróżujących samotnie i starszych pasażerów bezpieczna, dobrze zorganizowana usługa transportowa nie jest luksusem, a podstawowym warunkiem.
Sektor nie powinien zatem traktować udziału kobiet wyłącznie jako komunikacji o równości szans. Kwestia jest znacznie bardziej przyziemna: jak zapewnić wystarczającą liczbę wykwalifikowanych ludzi do obsługi autobusów, lotnisk, kolei, statków, transferów i obsługi klienta w erze, w której podróżni oczekują więcej, szybciej reagują na błędy i coraz mniej tolerują niepewne usługi.
Podsumowanie
Nowy raport UN Tourism i ITF jest ważny, ponieważ przyszłość turystyki nie jest kształtowana tylko przez nowe trasy, otwarcia hoteli i cyfryfrowe systemy rezerwacji. Równie ważne jest to, kto pracuje w systemie wsparcia transportowego, w jakich warunkach, z jakimi możliwościami kariery i z jakim poczuciem bezpieczeństwa. Niskie uczestnictwo kobiet w wielu obszarach transportu turystycznego nie jest tylko problemą sprawiedliwości, ale niewykorzystanym potencjałem.
Jeśli w nadchodzących latach zalecenia raportu doprowadzą do realnych działań korporacyjnych i politycznych, ich wpływ może stopniowo pojawić się w doświadczeniu pasażera: w stabilniejszych usługach, szerszej bazie pracowników, lepszych warunkach pracy i bardziej elastycznym transporcie turystycznym. Polscy podróżni powinni traktować tę wiadomość jako przypomnienie: dobra podróż nie zaczyna się na stronie rezerwacyjnej, ale od siły roboczej, która utrzymuje w ruchu cały łańcuch podróży.
Źródła: UN Tourism i ITF, Global Report on Women in Tourism Transport; Podsumowanie globalne ITF; Podsumowanie branżowe Tourexpi.