UN Tourism: mało kobiet w kluczowych rolach w transporcie turystycznym
Według nowego globalnego raportu UN Tourism oraz Międzynarodowej Konfederacji Transportowej (ITF), w transporcie turystycznym nadal występuje silna nierówność płci. Materiał opublikowany 25 czerwca 2026 r. nie jest bezpośrednią zmianą w rozkładach jazdy, ale stanowi ważny sygnał dla rynku podróży: braki kadrowe, bezpieczeństwo usług, szkolenia i zaplecze kadrowe na stanowiskach kierowniczych mogą w nadchodzących latach znacząco wpłynąć na jakość i niezawodność usług transportowych, z których korzystają podróżni.
Do funkcjonowania turystyki nie wystarczy atrakcyjna destynacja, dobra oferta hotelowa i tani bilet lotniczy. Cały łańcuch podróży jest utrzymywany w ruchu przez ludzi: pilotów, stewardessy, kierowców autobusów, pracowników kolei, załogi statków, obsługę lotniskową, agentów biletowych, dyspozytorów, techników i pracowników obsługi klienta. Jeśli w tym systemie baza kadrowa jest trwale ograniczona lub niektóre grupy mają zamknięte ścieżki rozwoju zawodowego, nie jest to tylko kwestia społeczna, ale także problem konkurencyjności transportu i turystyki.
Dlatego UN Tourism i ITF traktują udział kobiet w transporcie turystycznym nie jako ogólną kampanię na rzecz równości szans, lecz jako kwestię operacyjną sektora. Według raportu po raz pierwszy stworzono globalną bazę dowodów z podziałem na płeć, która wspólnie analizuje transport lotniczy, lądowy i wodny z perspektywy turystyki. Jest to istotne, ponieważ jakość doświadczenia turystycznego często rozstrzyga się właśnie w punktach styku pasażera z dostawcami usług transportowych.
Co pokazują aktualne dane?
Najważniejsze liczby z raportu wskazują na silne różnice między poszczególnymi środkami transportu. W krajach, dla których dostępne były porównywalne dane, kobiety stanowią 36% siły roboczej w lotnictwie, ale wśród pilotów ich udział wynosi zaledwie około 6%. Sugeruje to, że kobiety są obecne w lotnictwie, ale rzadziej docierają do stanowisk wymagających wysokich kwalifikacji, długiej ścieżki szkoleniowej lub decyzyjności kierowniczej.
Największa różnica jest widoczna w transporcie lądowym. Według raportu zdecydowana większość osób pracujących w transporcie turystycznym, aż 96%, znajduje się w tym segmencie, wliczając w to stanowiska związane z podróżami drogowymi i kolejowymi. Mimo to udział kobiet wynosi zaledwie około 3%. W transporcie wodnym udział kobiet wynosi 12%, podczas gdy w stanowiskach technicznych, pokładowych i kierowniczych nadal występuje tam znaczna niedoreprezentowanie.
Za liczbami nie stoją jedynie różnice w wyborze ścieżki zawodowej. UN Tourism i ITF zidentyfikowały bariery takie jak ryzyka związane z bezpieczeństwem, niewłaściwe warunki higieniczne i wypoczynkowe, ograniczony dostęp do szkoleń, systemy pracy trudne do pogodzenia z obowiązkami opiekuńczymi, krótkoterminowe lub niepewne zatrudnienie oraz brak ochrony przed molestowaniem. Jednym z szczególnie ważnych wniosków raportu jest fakt, że w co piątym z badanych krajów wciąż brakuje odpowiedniej ochrony prawnej przed molestowaniem w miejscu pracy.
Dlaczego jest to wiadomość turystyczna, a nie tylko kwestia rynku pracy?
Z perspektywy pasażerów temat ten może wydawać się na początku odległy. Polski podróżny, który szuka biletu lotniczego, sprawdza aktualne informacje o lotach z lotniska w Budapeszcie lub przed wylotem weryfikuje status lotów na lotnisku w Wiedniu, zazwyczaj nie analizuje składu kadrowego dostawcy. Jednak w tle to właśnie to wpływa na stabilność usługi.
Jeśli sektor nie potrafi dotrzeć do dużej części potencjalnej siły roboczej, w dłuższej perspektywie trudniej będzie zastąpić brakujących specjalistów. Jest to szczególnie widoczne w turystyce, gdzie popyt silnie waha się sezonowo, a w szczytach sezonu lotniska, koleje, przewoźnicy autobusowi i firmy żeglugowe jednocześnie zmagają się z presją wydajnościową. Ruch w okresie letnim, przerwy szkolne, wydarzenia w dużych miastach i popularne destynacje śródziemnomorskie generują obciążenie, w którym każdy dobrze wykwalifikowany pracownik jest na wagę złota.
Większe zaangażowanie kobiet nie jest automatycznym rozwiązaniem wszystkich problemów rynku pracy, ale może poszerzyć zaplecze specjalistyczne. Dlatego raport mówi nie tylko o reprezentacji, ale także o szkoleniach, bezpieczeństwie, ścieżkach kierowniczych i gromadzeniu danych. Są to czynniki, które pośrednio wpływają na jakość usług odczuwaną przez podróżnych: ile personelu jest dostępnych, jak szybka jest obsługa, jak przewidywalne jest zarządzanie ruchem i czy jest wystarczająco wielu doświadczonych specjalistów do zarządzania zakłóceniami.
Do czego zobowiązały się UN Tourism i ITF?
Z nowym raportem wiąże się trzyletni plan działania. UN Tourism i ITF zamierzają w nadchodzącym okresie współpracować z rządami, pracodawcami, organizacjami pracowniczymi i partnerami branżowymi. Celem jest polityka sektorowa bardziej wrażliwa na płeć, lepsze warunki pracy, rozszerzenie możliwości szkoleniowych i kierowniczych oraz dokładniejsze gromadzenie danych.
Ważne jest podkreślenie, że nie jest to przepis dotyczący praw pasażera wchodzący w życie natychmiast, nie jest to nowa regulacja lotniskowa i nie oznacza bezpośredniej zmiany w rozkładach jazdy. Jest to raczej wytyczna polityczna i branżowa, która w dłuższej perspektywie może wpłynąć na to, jak organizowane są miejsca pracy w transporcie związanym z turystyką. Przesłanie raportu jest takie, że o przyszłości turystyki nie można myśleć wyłącznie w kategoriach tras, flot, nowych terminali i cyfrowych systemów rezerwacyjnych. Jakość i różnorodność siły roboczej stojącej za usługą jest równie strategiczną kwestią.
Co to może oznaczać dla polskich podróżnych?
Z perspektywy Polski temat ten jest istotny w wielu punktach. Polscy podróżni coraz częściej korzystają z wielu środków transportu podczas jednej podróży: samolotu, autobusu lotniskowego, kolei, transferu miejskiego, wynajętego samochodu lub usług żeglugowych. Podczas letniej podróży rodzinnej, obok lotu, równie ważny jest dojazd na lotnisko, transfer z miejsca docelowego, lokalny autobus lub połączenie kolejowe. Jeśli kadry w transporcie turystycznym będą stabilniejsze, może to poprawić przewidywalność całej podróży.
Rola Budapesztu i Wiednia jest szczególnie interesująca. Wielu polskich podróżnych nie tylko śledzi aktualne loty z Międzynarodowego Lotniska im. Ferenca Liszta w Budapeszcie, ale porównuje je z alternatywami wylotów z Wiednia. Oprócz większej oferty, lotów długodystansowych, możliwości przesiadek i cen, liczy się również jakość łańcucha usług: obsługa naziemna, informacje lotniskowe, kontrola bezpieczeństwa, transfer i obsługa klienta wspólnie określają, jak komfortowa jest podróż.
Przesłanie raportu jest zatem praktyczne: dla podróżnych nie jest obojętne, czy firmy transportowe są w stanie zapewnić wystarczającą liczbę dobrze wykwalifikowanych i odpowiednio wspieranych pracowników. Staje się to szczególnie widoczne, gdy coś nie idzie zgodnie z planem: lot jest opóźniony, pociąg zostaje odwołany, zmienia się bramka wejścia, tworzą się długie kolejki lub trzeba szybko zdecydować o alternatywnej trasie.
Bezpieczeństwo i jakość usług są ze sobą powiązane
Wśród barier wymienionych w raporcie, bezpieczeństwo i warunki pracy są kluczowe. Wiele stanowisk w transporcie turystycznym funkcjonuje w systemie zmianowym, w późnych godzinach wieczornych lub wczesnym rankiem, przy dużym natężeniu ruchu pasażerskiego. Jeśli środowisko pracy nie jest bezpieczne, brakuje odpowiednich miejsc do odpoczynku, warunków higienicznych lub systemu rozpatrywania skarg, nie jest to problem tylko dla pracowników, ale osłabia również odporność usługi.
Pasażerowie często odczuwają jedynie konsekwencje: bardziej zmęczony personel, wolniejsza obsługa, mniej dostępnych pracowników lub trudniej zarządzalne sytuacje kryzysowe. Lepsze warunki pracy nie są zatem tylko wewnętrzną sprawą firmy. W turystyce doświadczenie pracowników bezpośrednio przekłada się na doświadczenie pasażera.
Na co podróżni powinni zwrócić uwagę w praktyce?
Raport nie oznacza, że pasażer od teraz musi przeprowadzać audyt pracy przy każdej rezerwacji. Warto jednak bardziej świadomie przyglądać się funkcjonowaniu dostawców. Tam, gdzie firma udziela jasnych informacji, prowadzi stabilną obsługę klienta, zapewnia przejrzyste rozpatrywanie skarg i komunikuje się zrozumiale nawet w sytuacjach kryzysowych, istnieje większa szansa, że w tle działa bardziej uporządkowana organizacja.
Przy planowaniu podróży nadal liczą się praktyczne kroki. W szczycie sezonu warto zarezerwować więcej czasu na procesy lotniskowe, szczególnie w dużych hubach lub na trasach angażujących wielu dostawców. Osoba wylatująca z Budapesztu może wcześniej zorganizować transfer lotniskowy w Budapeszcie; osoba wybierająca Wiedeń powinna uwzględnić czas transferu lotniskowego w Wiedniu jako część rezerwy bezpieczeństwa całej podróży. Tło rynku pracy nie zastępuje tych podstawowych kroków organizacji podróży, ale pomaga zrozumieć, dlaczego w niektórych okresach systemy transportowe mogą być bardziej wrażliwe.
Co może być stawką w nadchodzących latach?
Turystyka w ostatnich latach zmagała się jednocześnie z wahaniami popytu, wyższymi kosztami, niepewnością geopolityczną, skutkami klimatycznymi i brakiem rąk do pracy. W tym środowisku bardziej konkurencyjne mogą okazać się systemy transportowe, które inwestują nie tylko w technologię i infrastrukturę, ale budują szerszą i bardziej odporną bazę kadrową.
Raport UN Tourism i ITF jest zatem ostrzeżeniem również dla rynku polskiego: wzrost turystyki nie zależy tylko od nowych lotów, nowych hoteli i kampanii marketingowych. Szkolenia, bezpieczeństwo i awans zawodowy osób pracujących w tle są równie ważną częścią tego, by podróż była płynna. Jeśli trzyletni plan działania stanie się rzeczywistą współpracą branżową, w dłuższej perspektywie może to nie poprawić tylko możliwości zatrudnienia kobiet, ale stabilność całego transportu turystycznego.
Aktualna wiadomość nie dotyczy zatem nowej opłaty, trasy lub zasad wjazdu, lecz jednego z mniej widocznych fundamentów turystyki. Dla podróżnych lekcja na krótki termin jest taka, by w szczycie sezonu nadal planować świadomie, z zapasem czasu i z niezawodnych źródeł informacji. Dla rynku zaś, że doświadczenie z podróży w przyszłości nie może być rozwiązane wyłącznie za pomocą samolotów, pociągów i terminali: potrzeba więcej, lepiej wspieranych specjalistów, którzy mają większe szanse na objęcie ról kierowniczych.