Alisa Oberan
CEO
23.08.2026 23:37

Wzrost liczby letnich oszustw turystycznych: jak chronić się polscy podróżni

Jednym z mniej spektakularnych, ale bardzo realnych zagrożeń letniego sezonu podróżniczego 2026 jest szybkie rozprzestrzenianie się oszustw związanych z rezerwacjami online. Według najnowszych ostrzeżeń z zakresu cyberbezpieczeństwa i ochrony konsumentów, oszuści coraz częściej kopiują znane marki hoteli, linii lotniczych i biur podróży, kierując użytkowników na fałszywe strony za pomocą płatnych reklam lub próbując wyłudzić dane kart kredytowych i dane logowania poprzez pilne wiadomości. Problem ten nie dotyczy tylko odległych rynków: polscy podróżni korzystają z tych samych międzynarodowych platform rezerwacyjnych, wyszukiwarek, ofert w mediach społecznościowych i usług lotniskowych, co inni europejscy konsumenci.

Temat jest aktualny, ponieważ w szczycie sezonu letniego jednocześnie rośnie popyt na podróże, liczba decyzji typu last minute oraz wrażliwość na cenę. W takim czasie wiele osób chce szybko zarezerwować bilet lotniczy, nocleg, wynajem samochodu lub transfer i łatwiej klikają w ofertę, która wydaje się o kilka złotych tańsza od zwyczajowej. Oszuści wykorzystują dokładnie tę sytuację: niekoniecznie posługują się wiadomościami pełnymi rażących błędów gramatycznych, lecz tworzą powierzchnie wyglądające profesjonalnie, naśladujące logotypy marek, prawdziwe zdjęcia zakwaterowania i wiarygodne procesy płatności.

Co wydarzyło się w ostatnich dniach?

Według analizy Check Point Research z połowy czerwca, sektor hotelarski, turystyczny i rekreacyjny w maju 2026 roku otrzymywał średnio 2291 cyberataków tygodniowo na organizację, co oznacza wzrost o 24 procent w skali roku. W dłuższej perspektywie raport pokazuje jeszcze silniejszy trend: wolumen ataków w tym sektorze od maja 2023 roku ponad dwukrotnie wzrósł, zwiększając się o łącznie 122 procent. Ta sama analiza zwróciła uwagę, że w maju 2026 roku zarejestrowano ponad 47 tysięcy nowych domen związanych z podróżami, z których co 112. została uznana za złośliwą lub podejrzaną.

Ta liczba sama w sobie nie oznacza, że każda nowa strona turystyczna jest oszustwem. Istotą jest raczej to, że oszuści w sposób zorganizowany budują infrastrukturę przed sezonem letnim: kupują nazwy domen, tworzą adresy podobne do znanych marek, a następnie próbują kierować ruch na te powierzchnie za pomocą reklam, e-maili, aplikacji do przesyłania wiadomości lub mediów społecznościowych. Celem może być pozyskanie danych karty kredytowej, kradzież danych logowania, pobranie fałszywej zaliczki lub przejęcie prawdziwego konta rezerwacyjnego.

Ostrzeżenie dla konsumentów wydane 17 czerwca przez amerykańską Federalną Komisję Handlu (FTC) wskazało na podobny schemat: oszuści mogą pojawiać się za pomocą płatnych reklam lub numerów telefonów i stron internetowych podobnych do nazw znanych firm, podczas gdy użytkownik szuka jedynie biletu lotniczego lub hotelu. Majowe badanie McAfee wykazało natomiast, że znaczna część konsumentów spotykających się z oszustwami turystycznymi traci pieniądze, podczas gdy presja szybkiej rezerwacji i rosnące koszty podróży skłaniają wielu do mniej ostrożnych decyzji.

Dlaczego jest to szczególnie niebezpieczne w sezonie letnim?

Oszustwa turystyczne nie są nowym zjawiskiem, ale latem 2026 zbiega się kilka czynników. Ceny biletów lotniczych i noclegów na wielu popularnych trasach są wysokie, rodziny często muszą dostosować się do stałych przerw szkolnych, a ze względu na elastyczną pracę wielu osób organizuje kilka mniejszych wyjazdów w krótkim czasie. Szybka decyzja sama w sobie nie jest problemem, ale tworzy dla oszustów cenną sytuację psychologiczną: jeśli oferta sugeruje, że cena obowiązuje tylko przez kilka minut lub że ostatni pokój właśnie znika, użytkownik łatwiej pomija kroki weryfikacyjne.

Dla polskich podróżnych ryzyko może pojawić się w wielu punktach. Przy wakacjach rozpoczynających się w Budapeszcie można kliknąć w fałszywą stronę sprzedaży biletów lotniczych. Podczas zwiedzania zagranicznego miasta oszuści mogą skopiować ogłoszenie o wynajmie apartamentu lub stronę transferów lotniskowych. Przy wynajmie samochodu szczególnie niebezpieczna może być wymagana z góry, trudna do wyśledzenia płatność, podejrzanie niska składka ubezpieczeniowa lub dostawca, który nie posiada weryfikowalnego adresu i obsługi klienta. Przy parkingu lotniskowym i rezerwacji taksówek/transferów również mogą pojawić się strony naśladujące marki, które przypominają nazwy prawdziwych dostawców, ale do nich nie należą.

Właśnie dlatego warto zbadać cały łańcuch podróży. Nie wystarczy bezpiecznie kupić bilet lotniczy, jeśli w fałszywej wiadomości po rezerwacji noclegu ponownie podamy dane karty kredytowej. Nie wystarczy zarezerwować na oficjalnej stronie linii lotniczych, jeśli później, z reklamy w wyszukiwarce, trafimy na fałszywy numer telefonu obsługi klienta. Oszustwo często nie dzieje się w pierwszym kroku, lecz wtedy, gdy pasażer już wierzy, że otrzymał wiadomość związaną z prawdziwą rezerwacją.

Na jakie sygnały zwrócić uwagę przed rezerwacją?

Najważniejszym sygnałem jest adres internetowy. Oszuści często używają jednej litery, myślnika, dziwnej końcówki lub dodatkowego słowa, aby adres na pierwszy rzut oka wydawał się znajomy. Jeśli strona przypomina dużą platformę rezerwacyjną, linię lotniczą lub sieć hoteli, ale domena nie jest dokładnie taka, jakiej oficjalnie używa firma, nie podawaj danych. Szczególną ostrożnością należy obchodzić się z linkami pochodzącymi z e-maili, SMS-ów, reklam w mediach społecznościowych lub aplikacji do przesyłania wiadomości.

Drugim sygnałem jest metoda płatności. Jeśli oferta turystyczna akceptuje tylko przelew, kryptowaluty, karty podarunkowe, aplikacje do natychmiastowych płatności lub rozwiązania nieśledzone, jest to poważne ryzyko. Płatność kartą kredytową nie zapewnia pełnej ochrony, ale w przypadku sporu zazwyczaj daje lepszą szansę na chargeback lub bankową procedurę reklamacyjną niż nieodwracalny przelew. Przy droższych podróżach warto być szczególnie ostrożnym w kwestii zaliczek i warunków rezerwacji.

Trzecim sygnałem jest zbyt duża zniżka. Oczywiście istnieją prawdziwe promocje, ale jeśli popularny nocleg, lot lub wynajem samochodu pojawia się za ułamek ceny rynkowej, podczas gdy strona ponagla i podaje mało informacji, lepiej się zatrzymać. Oszuści często budują poczucie braku: „został tylko jeden pokój”, „ostatnia szansa”, „wymagana natychmiastowa płatność”. Te sformułowania same w sobie nie dowodzą oszustwa, ale jeśli pojawiają się wraz z podejrzanym adresem WWW, niewielką ilością danych firmowych i nietypową metodą płatności, warto opuścić stronę.

Co polski podróżny powinien zrobić w praktyce?

Szukając biletów lotniczych lub noclegów, celowe jest nie zaczynać od pierwszej płatnej reklamy, lecz bezpośrednio wpisać adres internetowy znanego dostawcy lub sprawdzić firmę w kilku niezależnych źródłach. Jeśli podróż rozpoczyna się w Budapeszcie, do weryfikacji informacji lotniskowych przydatna może być strona UniFly dla lotniska w Budapeszcie oraz na żywo informacje o lotach BUD, ponieważ nie zastępują one informacji od linii lotniczych, ale pomagają oddzielić informacje o trasach i lotnisku od podejrzanych twierdzeń pochodzących z reklam.

Przy rezerwacji noclegu ważne jest, aby komunikacja pozostała w miarę możliwości wewnątrz platformy. Jeśli rzekomy hotel lub apartament prosi w wiadomości o „ponowną weryfikację” rezerwacji za pomocą zewnętrznego linku lub ponowne podanie danych karty, zawsze dzwoń bezpośrednio do obiektu pod numer widniejący na oficjalnej stronie internetowej. Nie używaj numeru telefonu zawartego w podejrzanej wiadomości. Jeśli szukasz noclegu przy lotnisku, sprawdzona wewnętrzna strona hotele w okolicy lotniska Budapeszt Liszt Ferenc może być punktem wyjścia, ale ostateczne warunki rezerwacji należy zawsze sprawdzić na platformie wybranego dostawcy.

W przypadku wynajmu samochodu i transferów zwróć szczególną uwagę na warunki ubezpieczenia, zasady anulowania, kaucję oraz dane identyfikacyjne dostawcy. Zbyt tania oferta często nie jest prawdziwą oszczędnością, lecz maskuje niepełne ubezpieczenie, ukryte opłaty lub nawet nieistniejącą usługę. Przy przylocie lub wylocie z Budapesztu strona transferów lotniskowych UniFly w Budapeszcie oraz przewodnik po wynajmie samochodów BUD mogą pomóc pasażerowi dowiedzieć się, jakie rodzaje usług i warunków warto porównać.

Co zrobić, jeśli już kliknąłeś lub zapłaciłeś?

Jeśli ktoś podał dane karty kredytowej na podejrzanej stronie, pierwszym krokiem jest natychmiastowe powiadomienie banku. W takim przypadku nie warto czekać, aż pojawi się obciążenie: zablokowanie lub wymiana karty jest znacznie mniejszą niedogodnością niż utrata większej kwoty. Jeśli podano również dane logowania, należy natychmiast zmienić hasło na danej platformie turystycznej i, gdzie to możliwe, włączyć uwierzytelnianie dwuskładnikowe. To samo hasło należy zmienić w innych usługach, jeśli wcześniej było używane w wielu miejscach.

Jeśli pojawi się podejrzenie fałszywej rezerwacji, poproś o pisemne potwierdzenie bezpośrednio od linii lotniczej, hotelu, wypożyczalni samochodów lub firmy transferowej. W przypadku biletów lotniczych kod rezerwacji jest uspokajający tylko wtedy, gdy jest widoczny w systemie linii lotniczej i status biletu jest uregulowany. W przypadku noclegu zrzut ekranu lub potwierdzenie PDF nie wystarczą, ponieważ oszuści mogą je łatwo przygotować. Prawdziwa weryfikacja zawsze odbywa się za pośrednictwem oficjalnych kanałów dostawcy.

Dlaczego jest to kwestia rynkowa, a nie tylko indywidualna niedogodność?

Rozprzestrzenianie się oszustw turystycznych online wpływa na cały rynek turystyczny. Jeśli podróżni stracą zaufanie do rezerwacji cyfrowych, będą częściej zwlekać, częściej pytać obsługę klienta i staną się bardziej ostrożni wobec nowych dostawców. Może to być szczególnie bolesne dla mniejszych obiektów noclegowych, lokalnych firm transferowych i niezależnych przedsiębiorstw turystycznych, które nie mają tak silnej marki jak duże platformy. Utrzymanie zaufania jest więc nie tylko interesem konsumenta, ale i interesem biznesowym.

Dostawcy muszą tymczasem coraz jaśniej komunikować, za pomocą jakich kanałów kontaktują się z klientem, kiedy proszą o płatność i jakich linków nie wysyłają. Z kolei po stronie pasażerów najważniejszą zmianą jest wprowadzenie krótkiej rutyny weryfikacyjnej obok odruchu „szybko zarezerwuję”. Nie musi to być długi proces: sprawdzenie adresu WWW, analiza metody płatności, wyszukanie dostawcy wraz ze skargami, a następnie bezpośrednie potwierdzenie przed większą kwotą. Kilka minut często wystarczy, aby wakacje nie zaczęły się od spornego postępowania bankowego.

Podsumowanie

Lato 2026 to nie tylko sezon na lotniska, plaże i zwiedzanie miast, ale także szczytowy okres cyfrowych oszustw turystycznych. Na podstawie najnowszych danych oszuści w sposób zorganizowany, za pomocą stron naśladujących marki, fałszywych reklam i pilnych wiadomości, atakują tych, którzy chcą szybko i tanio zarezerwować podróż. Polscy podróżni nie muszą wpadać w panikę, ale warto stać się bardziej świadomymi: bezpośrednie adresy WWW, zweryfikowani dostawcy, ochrona kart kredytowych, komunikacja wewnątrz platformy i unikanie podejrzanych linków. Najlepsza oferta to taka, która nie tylko wydaje się tania, ale jest naprawdę weryfikowalna.

Źródła: Check Point Research, FTC Consumer Advice, McAfee Research, Tourism Review.