Alisa Oberan
CEO
09.06.2026 20:02

WTTC: nawet 41 milionów przyjazdów do Europy może być zagrożone z powodu kolejek do EES

Według najnowszej analizy World Travel & Tourism Council z 9 czerwca 2026 r., nowy cyfrowy system kontroli granicznej w strefie Schengen, EES, może stać się poważnym ryzykiem turystycznym, jeśli podróżni będą regularnie napotykać trzy- czterogodzinne oczekiwanie. Według szacunków organizacji, taki scenariusz może zagrozić nawet 41 milionom przyjazdów turystów do Europy i wydatkom podróżnych w wysokości 45,4 miliarda dolarów. Z perspektywy polskiego podróżnego wiadomość ta nie oznacza, że obywatele Unii Europejskiej muszą spełnić nowe zasady wjazdu, lecz że przy planowaniu letnich lotnisk, przesiadek, przyjazdów gości i zwiedzania miast może być potrzebny większy zapas czasu.

Dlaczego EES stał się teraz tak ważny?

Entry/Exit System, w skrócie EES, to nowy cyfrowy system ewidencji wjazdów i wyjazdów Unii Europejskiej. System dotyczy obywateli państw spoza UE przyjeżdżających na krótki pobyt i zamiast ręcznego stemplowania paszportów, cyfrowo rejestruje dane dokumentów podróży, miejsce i czas wjazdu oraz wyjazdu, a także określone dane biometryczne. Według informacji Komisji Europejskiej, EES będzie w pełni funkcjonować od 10 kwietnia 2026 r. na zewnętrznych granicach uczestniczących państw strefy Schengen. Długoterminowy cel jest prosty: dokładniejsza ewidencja graniczna, większe bezpieczeństwo, mniej administracji papierowej i szybsza kontrola dla osób, które są już w systemie.

Letni szczyt sezonu działa jednak według innej logiki niż harmonogram projektu technologicznego. Na lotniskach, w terminalach promowych, na przejściach kolejowych i autobusowych sukces systemu zależy nie tylko od tego, czy baza danych działa, ale także od tego, czy jest wystarczająca liczba personelu, czy kioski działają, czy informowanie pasażerów jest wystarczająco jasne i w jakim stopniu potrafią poradzić sobie z dodatkowym czasem związanym z pierwszą rejestracją. Nowa analiza WTTC nie kwestionuje zatem celu EES, lecz ostrzega, że źle zarządzane kolejki mogą bezpośrednio wpłynąć na konkurencyjność turystyczną Europy.

Co mówi najnowsza analiza WTTC?

WTTC przedstawiło badanie oparte na ankietach przeprowadzonych wśród ponad 2500 podróżnych z rynków Wielkiej Brytanii, USA, Kanady i Australii. Te rynki źródłowe są ważne nie bez powodu: z każdego z nich do Europy przyjeżdża znaczna liczba gości podróżujących bez wiz, którzy z powodu EES będą musieli liczyć się z nowymi cyfrowymi krokami kontroli granicznej. Według organizacji, gdyby kolejki przekraczające trzy godziny stały się regularne przy wjeździe do strefy Schengen, około jedna trzecia respondentów uznałaby podróż do strefy Schengen za znacznie mniej prawdopodobną lub wybrałaby zupełnie inny cel podróży.

Najważniejszą liczbą w szacunkach jest 41 milionów zagrożonych przyjazdów. Nie oznacza to, że tyle podróży na pewno się nie odbędzie, lecz wskazuje na scenariusz ryzyka: tak duży może być wpływ, jeśli długie kolejki na stałe staną się częścią doświadczenia z podróży do strefy Schengen. WTTC wiąże z tym potencjalnie zagrożone wydatki turystów w wysokości 45,4 miliarda dolarów. W turystyce nie oznacza to tylko przychodów z hoteli, ale także biletów lotniczych, restauracji, transportu miejskiego, muzeów, transferów, konferencji, lokalnych dostawców i wielu małych przedsiębiorstw, które żyją z międzynarodowego ruchu turystycznego.

Czy jako polski podróżny jesteśmy bezpośrednio dotknięci?

Ważne jest, aby odróżnić prawa pasażera od praktyki podróżowania. Jako obywatel polski, z paszportem UE lub dowodem osobistym, rejestracja EES dotycząca osób spoza UE nie jest sytuacją podstawową na zewnętrznej granicy Schengen. Dlatego polski turysta, który podróżuje np. z Warszawy do Aten, Rzymu, Barcelony czy Amsterdamu, nie będzie czekał dłużej z powodu konieczności przejścia przez rejestrację EES. Wpływ może być raczej pośredni: jeśli na lotnisku kolejki dla osób spoza UE się zablokują, może to obciążyć cały terminal, opóźnić pasażerów przesiadkowych i wprowadzić więcej niepewności do procesów wokół lotów pozaschengeńskich.

Ma to szczególne znaczenie, jeśli ktoś podróżuje z członkiem rodziny spoza UE, towarzyszem podróży z Wielkiej Brytanii lub USA, jeśli oczekuje gości z Wielkiej Brytanii lub Ameryki Północnej w Polsce, lub jeśli planuje podróż przez duże europejskie lotniska przesiadkowe. Przy lotach pozaschengeńskich z lotniska w Budapeszcie nadal warto przygotować bardziej ostrożny plan czasowy niż zwykle, szczególnie w szczycie sezonu, przy wylotach w weekendy i na trasach, gdzie kolejny lot jest na osobnej rezerwacji.

Dlaczego jest to ważne dla polskiej turystyki?

Dla Polski kwestia opóźnień EES nie jest tylko problemem zagranicznych lotnisk. Warszawa jest silną destynacją dla turystów miejskich, a goście z Wielkiej Brytanii, USA, Kanady i Australii to zazwyczaj podróżni o wysokich wydatkach, korzystający z wielu usług. Jeśli ci goście uznają Europę za cel podróży trudniejszy i mniej przewidywalny, Warszawa również może na tym stracić, nawet jeśli lokalne usługi działają dobrze. Długa kolejka w Paryżu, Madrycie czy Amsterdamie może łatwo stać się wspomnieniem z całej europejskiej podróży i wpłynąć na kolejną decyzję.

Turystyka przyjazdowa do Polski często jest częścią wielokrajowego planu podróży. Gość z USA lub Australii niekoniecznie przyjeżdża tylko do Warszawy, ale łączy ją z Wiedniem, Pragą, Paryżem, Rzymem lub Amsterdamem. Dlatego stan dużych europejskich bram wjazdowych bezpośrednio wpływa na polskich hotelarzy, przewodników, transfery lotniskowe i dostawców usług miejskich. Osoba oczekująca na gości powinna śledzić nie tylko czas przyjazdu do Warszawy, ale także to, gdzie pasażer po raz pierwszy wjeżdża do strefy Schengen.

Gdzie ryzyko praktyczne może być największe?

Najbardziej wrażliwymi punktami są zewnętrzne granice Schengen i duże lotniska o dużym ruchu międzynarodowym. Oprócz badań WTTC, najnowsze europejskie raporty z podróży i ostrzeżenia branżowe wskazują, że podczas letniego ruchu czas przetwarzania może łatwo wzrosnąć kilkukrotnie tam, gdzie pierwsza rejestracja biometryczna, brak personelu i szczytowe obciążenie występują jednocześnie. Jest to szczególnie ważne dla polskich podróżnych, jeśli muszą zorganizować podróż gości przyjeżdżających np. z Londynu, USA lub Kanady, lub jeśli przesiadają się z lotu długodystansowego na lot europejski.

W dużych hubach zapas czasu jest szczególnie przydatny. Kto planuje przesiadkę między Budapesztem a Paryżem CDG, Budapesztem a Amsterdamem, Budapesztem a Madrytem lub Budapesztem a Rzymem, nie powinien patrzeć tylko na czas lotu, ale także na to, czy podróżuje na osobnym bilecie, czy musi ponownie nadać bagaż i kto z towarzyszy podróży podlega pod EES. Przy osobnych rezerwacjach godzina stracona na granicy może łatwo stać się utraconym połączeniem.

Co mogą zrobić podróżni, aby zmniejszyć ryzyko?

Sam EES nie jest powodem, aby ktoś zrezygnował z podróży do Europy, ale jest dobrym powodem, aby mniej rygorystycznie zaplanować letni plan podróży. Najważniejszą radą jest to, aby pasażerowie spoza UE wcześniej zapoznali się z tym, jakie dane mogą być od nich wymagane i czy w danym kraju wjazdu dostępna jest cyfrowa wstępna rejestracja lub proces samoobsługowy. WTTC szczególnie podkreśla, że informowanie pasażerów i cyfrowe przygotowanie mogą być kluczowe w zmniejszaniu kolejek.

  • Z osobą towarzyszącą spoza UE należy liczyć się z dłuższym czasem pierwszego wjazdu, zwłaszcza w letnie weekendy.
  • Przy przesiadkach należy unikać zbyt krótkich połączeń na osobnych biletach, ponieważ linia lotnicza nie zawsze odpowiada za spóźnienie na kolejny lot.
  • Po przyjeździe należy zostawić zapas czasu na transfer, zameldowanie w hotelu i programy.
  • Jeśli oczekujesz gości w Warszawie, zapytaj, na którym lotnisku po raz pierwszy wjeżdżają do strefy Schengen.
  • Przed wyjazdem sprawdź aktualne informacje od linii lotniczych, lotniska i władz.

Przy przyjeździe do Budapesztu w organizacji praktycznej wiele zależy od tego, aby pasażer nie rezerwował sztywnych programów na najwcześniejszy możliwy moment po wylądowaniu. Przy planowaniu transferu lotniskowego lub taksówki z lotniska w Budapeszcie warto wybrać elastyczne okno odbioru, a przy przyjazdach długodystansowych może być przydatne poszukanie zakwaterowania, w którym możliwe jest późne zameldowanie. Jeśli podróż wiąże się z bardzo wczesnym wylotem lub późnym wieczornym przyjazdem, hotele w okolicy lotniska w Budapeszcie mogą zmniejszyć stres.

Co powinny zrobić władze i dostawcy usług?

WTTC wyróżnia trzy kierunki: szybszą cyfrową wstępną rejestrację, skoordynowaną komunikację i odpowiednie przygotowanie operacyjne. W praktyce oznacza to, że lotniska, linie lotnicze, biura podróży i organizacje w regionie docelowym powinny przekazywać pasażerom ten sam prosty i zrozumiały komunikat. Nie wystarczy powiedzieć, że jest nowy system; należy jasno wyjaśnić, kto musi się zarejestrować, kiedy warto przyjechać, co dzieje się przy pierwszym wjeździe i jakich dokumentów będzie potrzeba.

Z punktu widzenia europejskiej turystyki jest to również kwestia reputacji. Nowoczesny system graniczny wzmacnia atrakcyjność Europy, jeśli pasażer ma poczucie, że proces jest przejrzysty i przewidywalny. Jeśli jednak pierwszym doświadczeniem z letniej podróży jest wielogodzinne, niepewne stanie w kolejce, nie zostanie to łatwo zrównoważone nawet przez najdroższe kampanie marketingowe. Konkurencyjne kierunki, takie jak Bliski Wschód lub wielkie miasta Azji, mogą szybko wykorzystać sytuację, jeśli utrwali się obraz Europy jako miejsca z trudnym wjazdem.

Co to oznacza dla lata 2026?

Najbardziej prawdopodobny scenariusz nie polega na tym, że EES sparaliżuje podróże po Europie, lecz na tym, że jakość systemu będzie się różnić w zależności od lotniska i okresu. Będą punkty wjazdu, gdzie proces szybko się ustabilizuje, i będą dni szczytowe, kiedy kolejki będą widocznie dłuższe niż zwykle. Polscy podróżni nie potrzebują zatem ogólnego strachu, lecz konkretnego planowania tras.

Jeśli ktoś leci czysto wewnątrz strefy Schengen, np. z Budapesztu do Barcelony lub Aten, EES nie oznacza dla niego tego samego, co dla pasażera z Wielkiej Brytanii lub USA. Jeśli jednak podróżuje z osobami spoza UE, oczekuje gości długodystansowych lub organizuje wieloetapowe wakacje przez duży europejski hub, to planowanie czasu na granicy będzie w lecie 2026 r. ważniejsze niż wcześniej. Dobra decyzja niekoniecznie oznacza droższy bilet, lecz mniej napięte przesiadki, przemyślany dzień przyjazdu i elastyczne rezerwacje usług.

Podsumowanie

Ostrzeżenie WTTC jest ważną wiadomością, ponieważ kwantyfikuje to, co letni podróżni mogli już czuć wiosną: sukces cyfrowej reformy granicznej zależy od doświadczenia podróżnych. EES w dłuższej perspektywie obiecuje szybszy i dokładniejszy system, ale jego wdrożenie pod letnim obciążeniem jest poważną próbą. Dla Polski i Budapesztu stawką nie jest tylko to, aby lokalne procesy lotniskowe działały sprawnie, że cała Europa pozostanie łatwo dostępna dla rynków z dalekich krajów o wysokich wydatkach. Dla podróżnych najlepszą strategią jest obecnie spokojniejszy harmonogram, większy zapas czasu i to, aby w przypadku każdego towarzysza podróży lub gościa spoza UE wcześniej sprawdzić aktualne informacje dotyczące EES.