Alisa Oberan
CEO
07.06.2026 16:42

TUI: gwałtownie rośnie popyt na hotele z certyfikatem zrównoważonego rozwoju

Według najnowszego podsumowania zrównoważonego rozwoju TUI, opublikowanego 5 czerwca, w ciągu dwóch lat liczba podróżnych nocujących w hotelach z niezależną certyfikacją zrównoważonego rozwoju wzrosła o około 43 procent. Ta wiadomość to nie tylko sukces korporacyjny, ale także sygnał dla letnich rezerwacji: dla polskich podróżnych może być coraz ważniejsze, aby obok korzystnej ceny, dobrego lotu i nadmorskiej lokalizacji sprawdzać, co dokładnie oznacza „zielona” certyfikacja hotelu.

Zrównoważona turystyka od lat pojawia się w komunikacji podróżniczej, ale obecne dane TUI są interesujące, ponieważ nie dotyczą już tylko intencji czy haseł kampanii. Według firmy w roku finansowym 2025 około 15 milionów gości wybrało hotel z niezależną certyfikacją zrównoważonego rozwoju. Jest to znaczący wzrost w porównaniu do poziomu 10,5 miliona w 2023 roku i pokazuje, że certyfikowane miejsca zakwaterowania nie są już produktem niszowym, lecz stają się jednym z ważnych kryteriów wyboru w turystyce masowej.

TUI opublikowało komunikat w związku z Światowym Dniem Środowiska 5 czerwca, informując jednocześnie, że po raz czwarty znalazło się na liście CDP Climate Change A List. CDP to jeden z najbardziej uznanych międzynarodowych systemów ujawniania danych środowiskowych przedsiębiorstw: w cyklu na rok 2025 dane dostarczyło ponad 22 100 firm, a na listę A List trafiło około 5 procent z blisko 20 tysięcy ocenianych przedsiębiorstw. Samo to nie oznacza, że każdy produkt TUI automatycznie ma niski wpływ na środowisko, ale wskazuje na to, że w dużych grupach turystycznych wyniki w zakresie klimatu i zrównoważonego rozwoju stają się obszarem mierzalnym, audytowalnym i widocznym z perspektywy rynkowej.

Co się zmieniło?

Istotą nowych danych jest to, że popyt na certyfikowane hotele rośnie szybciej, niż wielu podróżnych odczuwa na podstawie interfejsów rezerwacyjnych. TUI poinformowało, że na swoich platformach rezerwacyjnych oraz w doradztwie w biurach podróży wyróżnia hotele posiadające niezależną certyfikację zrównoważonego rozwoju. Certyfikaty muszą być zgodne ze standardem hotelowym Global Sustainable Tourism Council (GSTC). Te ramy nie opierają się na jednym efektownym działaniu, takim jak rzadsza wymiana ręczników, lecz badają wiele obszarów: zarządzanie zrównoważoną działalnością, praktyki ochrony środowiska i klimatu, wspieranie lokalnych społeczności oraz ochronę dziedzictwa kulturowego.

To ważna różnica. Termin „zielony hotel” sam w sobie niewiele mówi, jeśli nie wiadomo, kto zweryfikował to stwierdzenie, na jakich kryteriach oparto badanie i jak często certyfikacja musi być odnawiana. Według własnych materiałów TUI, w umowach hotelowych wymaga certyfikatów zgodnych z kryteriami GSTC i wymienia znane systemy certyfikacji, takie jak Travelife, Green Key, Green Globe, EarthCheck czy Biosphere. Dla polskiego podróżnego nie oznacza to, że musi znać wszystkie etykiety na pamięć, ale że przed rezerwacją warto sprawdzić, czy deklaracja hotelu opiera się na niezależnej certyfikacji, czy jest jedynie ogólnym sformułowaniem marketingowym.

Dlaczego jest to ważne dla polskich podróżnych?

Dla polskich wakacjonarzy certyfikacja zrównoważonego rozwoju może na pierwszy rzut oka wydawać się odległym kryterium w porównaniu z ceną biletu lotniczego, opłatą za pakiet, transferem, wyżywieniem i rodzinnym budżetem. W praktyce jednak temat jest bardzo namacalny. Certyfikowane hotele często nie tylko bardziej świadomie zarządzają zużyciem energii i wody, ale także odpadami, łańcuchem dostaw, warunkami pracy i relacjami z lokalnymi społecznościami. Czynniki te mogą wpływać na stabilność usług, długoterminową jakość hotelu oraz to, jak popularny kurort radzi sobie z obciążeniem w szczycie sezonu letniego.

Decyzja jest szczególnie istotna w przypadku masowych kierunków turystycznych w basenie Morza Śródziemnego, gdzie letnia przepustowość, zużycie wody, upały, brak siły roboczej i obciążenie lokalnej ludności stanowią jednoczesne wyzwanie. Ktoś, kto planuje wyjazd na Majorkę, Kretę, Rodos, Cypr czy do Antalyi, powinien porównać nie tylko to, który hotel jest tańszy, ale także, jakie obietnice operacyjne za nim stoją. W części logistycznej podróży pomocnym punktem wyjścia może być sprawdzenie lotów z lotniska w Budapeszcie, a w miejscu docelowym wstępne zaplanowanie otoczenia lotniska i dalszego transportu, na przykład w przypadku hoteli przy lotnisku na Majorce lub wynajmu samochodu na lotnisku w Heraklionie.

Nie wszystkie deklaracje o zrównoważonym rozwoju są takie same

Jednym z największych problemów zrównoważonej turystyki jest zaufanie. Podróżny często widzi tylko kilka ikon, krótkie etykiety lub ogólne zdania, na podstawie których obiekt zakwaterowania nazywa siebie świadomym ekologicznie. Może to łatwo prowadzić do nieporozumień, ponieważ hotel może być naprawdę pionierski, ale może też komunikować zbyt silnie tylko kilka niskokosztowych działań. Dlatego niezależna certyfikacja jest cenna: nie jest idealną gwarancją, ale stanowi silniejszy punkt oparcia niż niezweryfikowane stwierdzenie.

Przed rezerwacją polski podróżny powinien zadać trzy pytania. Po pierwsze: jaką dokładnie certyfikację posiada hotel? Po drugie: czy ta certyfikacja jest zgodna z międzynarodowo uznanymi kryteriami, np. standardem zgodnym z GSTC? Po trzecie: czy certyfikacja dotyczy konkretnego hotelu, czy tylko ogólnych celów zrównoważonego rozwoju grupy hotelowej, marki lub platformy rezerwacyjnej? Różnica nie jest błaha. Ambitne cele klimatyczne grupy kapitałowej są ważne, ale z perspektywy podróżnego liczy się to, jakie praktyki usługowe i operacyjne są stosowane w wybranym obiekcie.

To samo dotyczy ceny. Certyfikowany hotel niekoniecznie musi być droższy, a hotel niecertyfikowany niekoniecznie jest złym wyborem. Obecne dane TUI wskazują raczej na to, że certyfikacja zrównoważonego rozwoju coraz częściej staje się jednym z normalnych kryteriów porównawczych. Dobra decyzja nadal składa się z wielu czynników: czas lotu, zasady bagażowe, pora przylotu, koszt transferu, typ pokoju, wyżywienie, warunki anulowania, lokalny transport i wiarygodność operacyjna hotelu razem tworzą pełny obraz.

Co to oznacza dla letnich rezerwacji?

W sezonie letnim 2026 popyt w wielu popularnych regionach Europy jest silny, podczas gdy podróżni są bardziej wrażliwi na ceny niż w czasie pierwszego wielkiego odbicia po pandemii. W takim środowisku certyfikacja zrównoważonego rozwoju może odgrywać dwojaką rolę. Po pierwsze, może pomóc w przefiltrowaniu oferty, gdy trzeba wybrać spośród wielu nadmorskich hoteli o podobnej cenie. Po drugie, sygnalizuje, że hotel prawdopodobnie regularnie zajmuje się efektywnością energetyczną, gospodarką wodną, odpadami i lokalnymi zakupami, co w dłuższej perspektywie może wpływać na koszty operacyjne i stabilność usług.

Dla podróżujących z rodzinami może to być szczególnie praktyczne, ponieważ najtańsza oferta rzadko składa się tylko z ceny pokoju. Jeśli do oddalonego hotelu potrzebny jest drogi transfer, jeśli w przypadku wynajmu samochodu udział własny w ubezpieczeniu jest wysoki lub jeśli przylot następuje późnym wieczorem, cała podróż może szybko podrożeć. Dlatego podczas wakacji na Krecie lub Rodos warto razem rozważyć jakość hotelu, certyfikację, lotnisko przylotu i lokalny transport. W takim planowaniu pomocne może być np. wstępne przejrzenie hoteli w okolicy lotniska w Heraklionie, hoteli przy lotnisku na Rodos lub wynajmu samochodu na lotnisku w Antalyi.

Wielkie firmy turystyczne wyznaczają kierunek rynkowy

Ze względu na skalę TUI, obecne dane są sygnałem dla całego europejskiego rynku turystycznego. Grupa obsługuje ponad 34 miliony klientów, posiada setki hoteli i resortów, własne linie lotnicze, sieć biur podróży, platformy online i biznes rejsowy. Jeśli taki gracz zauważy, że popyt na certyfikowane hotele gwałtownie rośnie w ciągu dwóch lat, konkurencja, operatorzy hoteli i organy turystyczne obszarów docelowych również będą na to zwracać uwagę.

Nie oznacza to, że zrównoważony rozwój stanie się w krótkim czasie głównym kryterium każdej rezerwacji. Większość podróżnych nadal decyduje na podstawie ceny, terminu, bezpośredniego lotu, jakości pokoju i bliskości plaży. Zmiana polega raczej na tym, że wiarygodna certyfikacja coraz częściej trafia do końcowego rozliczenia. Jeśli dwie oferty mają podobną cenę i oferują podobny komfort, niezależna certyfikacja może stanowić przewagę konkurencyjną.

Dla hoteli jest to podwójny przekaz. Po pierwsze, nie wystarczy składać ogólnych obietnic ochrony środowiska, ponieważ podróżni i touroperatorzy coraz częściej oczekują dowodów. Po drugie, certyfikacja działa dobrze wtedy, gdy nie jest traktowana jako obciążenie administracyjne, lecz jako narzędzie rozwoju usług. Efektywność energetyczna, zmniejszenie zużycia wody, angażowanie lokalnych dostawców lub szkolenie personelu to nie tylko kwestie środowiskowe, ale także jakościowe i finansowe.

Na co podróżny powinien zwrócić uwagę przed rezerwacją?

  • Szukaj konkretnej nazwy certyfikatu. Słowa „zrównoważony”, „zielony” lub „przyjazny dla środowiska” same w sobie znaczą niewiele; organizacja certyfikująca i system kryteriów są ważniejsze.
  • Sprawdź, do czego odnosi się oznaczenie. Cel korporacyjny na poziomie grupy różni się od niezależnej certyfikacji konkretnego hotelu.
  • Porównaj całkowity koszt podróży. Bilet lotniczy, bagaż, transfer, ubezpieczenie, wynajem samochodu i warunki anulowania liczą się razem.
  • Nie płać więcej tylko za etykietę. Certyfikacja jest cennym sygnałem, że jednak opłaca się tylko wtedy, gdy lokalizacja hotelu, usługi i warunki są odpowiednie.
  • Pytaj o szczegóły. W biurze podróży lub u touroperatora warto zapytać, kiedy certyfikacja została wystawiona, kto przeprowadził audyt i co to oznacza dla doświadczenia gościa.

Ostrożny optymizm w kwestii „bardziej zielonych” wakacji

Na podstawie najnowszych danych TUI, popyt na hotele z certyfikatem zrównoważonego rozwoju nie jest już tylko wsparciem ideologicznym, ale mierzalnym zjawiskiem rezerwacyjnym. 15 milionów gości i 43-procentowy wzrost w ciągu dwóch lat pokazują, że na dużych europejskich rynkach podróży coraz więcej osób jest skłonnych brać pod uwagę wiarygodną działalność operacyjną. Dla polskich podróżnych nie oznacza to, że przed każdymi wakacjami muszą przeprowadzać skomplikowany ekspercki audyt, lecz że przy podejmowaniu decyzji o rezerwacji warto zadać jedno dodatkowe, praktyczne pytanie: czy za obietnicami zrównoważonego rozwoju hotelu stoi prawdziwa, niezależna certyfikacja?

Letnie podróże nadal dotyczą odpoczynku, rodziny, plaży, zwiedzania miast i dobrego planowania. Jednak jeśli informacje o zrównoważonym rozwoju są jasne, weryfikowalne i nie podnoszą nieuzasadnienie całkowitego kosztu, mogą dodać nowy filtr jakościowy do decyzji. Obecny komunikat TUI nie jest więc tylko korporacyjną wiadomością o zrównoważonym rozwoju, ale sygnałem, że w europejskiej turystyce wiarygodna certyfikacja hotelowa powoli staje się częścią normalnego planowania podróży.